Connect with us

Publicystyka filmowa

Ten 7-odcinkowy SERIAL FANTASY, jest tak DOBRY, że aż prosi się o powtórny seans

Konie z piasku, deszczowe statki i czarodzieje, którzy bardziej niż zaklęć boją się salonowej plotki. Jonathan Strange & Mr Norrell.

Published

on

Ten 7-odcinkowy SERIAL FANTASY, jest tak DOBRY, że aż prosi się o powtórny seans
Obraz zmodyfikowany przez AI.

Mag może poradzić sobie z siłami nadprzyrodzonymi, a mimo to przegrać walkę o uznanie dobrego towarzystwa. W Jonathan Strange & Mr Norrell salonowa reputacja znaczy tyle samo co znajomość zaklęć, a uprzejmość nikogo nie chroni. BBC połączyło tu kostiumowy dowcip z grozą, której nie da się odprawić rozsądnym argumentem ani zbyć zręczną zmianą tematu przy kolacji. Kiedy wracam do tej adaptacji powieści Susanny Clarke, przyglądam się przede wszystkim ludziom, którzy próbują pogodzić nadprzyrodzone możliwości z bardzo przyziemną potrzebą uznania.

Advertisement

W dobrym towarzystwie złych mocy

Norrell zabiega o przychylność londyńskich elit, jak gdyby praktykowanie magii wymagało głównie odpowiednich znajomości. Pokrewieństwo z Jane Austen nie jest przypadkowe, bo Clarke mówiła, że próbowała połączyć jej pisarstwo z magią. Sama Austen zresztą też zaglądała do gotyckich wnętrz. W Opactwie Northanger tajemniczy dokument okazuje się rachunkiem za pranie, ku rozczarowaniu bohaterki spragnionej niesamowitości. Ani powieść Clarke, ani ekranizacja nie dają nam równie uspokajającego wyjaśnienia. Za drzwiami salonu naprawdę czeka ktoś, kogo nie należało zapraszać.

Kadr z serialu Jonathan Strange & Mr Norrell, odcinek The Friends of English Magic (S01E01): starszy mężczyzna z siwymi włosami i blady mężczyzna w postrzępionym płaszczu przy świetle świec

Przywołany przez Norrella Dżentelmen, istota ze świata fae, pomaga przywrócić lady Pole do życia, ale za przysługę żąda zapłaty. Ocalona kobieta zostaje wplątana w jego nadprzyrodzony świat, więc zamiast wdzięczności za cud oglądamy cierpienie osoby, o której losie zdecydowali inni. Scenarzysta Peter Harness zapowiadał kostiumowy dramat w duchu Austen, wzbogacony o magię i widowiskowe efekty. Na ekranie ta zapowiedź nabiera jednak okrutnego sensu: Norrell chce zdobyć uznanie, a kobieta ponosi konsekwencje jego ambicji.

Advertisement

Jonathan Strange & Mr Norrell, czyli kto ma prawo do magii

Podobną potrzebę kontrolowania innych widać w relacji dwóch magów, choć każdy z nich inaczej rozumie własne uprawnienia. Eddie Marsan gra Norrella jako człowieka wycofanego, zarozumiałego i przywiązanego do reguł, a Bertie Carvel nadaje Strange’owi energię kogoś, kto raczej sprawdzi granicę, niż uzna zakaz mistrza. W pedanterii starszego maga widzę lęk przed utratą pozycji. W swobodzie młodszego – przekonanie, że talent wystarczy za usprawiedliwienie. Obaj robią się najciekawsi wtedy, gdy zaczynają mylić wiedzę z prawem do decydowania o innych.

Kadr z serialu Jonathan Strange & Mr Norrell, odcinek All the Mirrors of the World (S01E04): dwóch mężczyzn w xix-wiecznych strojach, jeden trzyma skórzaną księgę, w tle wysokie okna i świecznik

Pochwały nie zatrzymały widzów

Marsan i Carvel zebrali pochwały za kontrast charakterów, dzięki któremu spór o metody uprawiania magii zamienia się w osobisty konflikt. Recenzenci doceniali też połączenie obyczajowego dowcipu z grozą, choć zarzucali adaptacji, że zgubiła część literackiego uroku powieści. Uznanie dla aktorów i oprawy nie utrzymało jednak publiczności BBC One w 2015 roku. Pierwszy odcinek obejrzało w dniu emisji około 4,5 mln osób, finał około 1,7 mln. Już na starcie widownia była mniejsza od średniej tego pasma z poprzedniego roku, która przekraczała pięć milionów.

Advertisement

Miniserial nie potrzebuje jednak kolejnego sezonu, żeby domknąć opowieść. Peter Harness już przed premierą przedstawiał projekt jako samodzielną historię w siedmiu odcinkach. Chciał wrócić do tego świata, gdyby Clarke napisała powieściową kontynuację, a po finale w czerwcu 2015 roku mówił, że próbowałby doprowadzić do jej ekranizacji. Dalszy ciąg wymyślony wyłącznie dla telewizji uważał za mało prawdopodobny. Podoba mi się ta zależność od literatury: scenarzysta nie palił się do produkowania kolejnych przygód tylko dlatego, że miał już gotowych bohaterów.

Kadr z serialu Jonathan Strange & Mr Norrell, odcinek Jonathan Strange & Mr Norrell (S01E07): mężczyzna o ciemnych kręconych włosach w ciemnym płaszczu patrzy przez ramię obok świec w świeczniku

Magia, która ma swoją wagę

Przy ponownym oglądaniu zwraca uwagę to, jak reżyser Toby Haynes osadza cuda w materialnym świecie. Odrzucił efekciarskie błyski, bo chciał magii związanej z materią i dźwiękami natury. Studio Milk przygotowało około tysiąca ujęć z efektami, w tym konie z piasku i deszczowe statki. Ekipa kręciła w autentycznych zabytkach, a w katedrze w Yorku musiała pracować nocą. W 2016 roku serial zdobył dwie nagrody BAFTA Craft: za scenografię oraz efekty specjalne i wizualne. Magia należy tu do kostiumowego świata na równi z kamieniem katedry i dlatego bywa groźna.

Advertisement

Za drugim razem mniej zajmuje mnie pytanie, co jeszcze potrafią czarodzieje, a uważniej patrzę na lady Pole, zwłaszcza gdy bal w krainie Dżentelmena okazuje się formą zniewolenia. Ta sama rozrywka, która w salonowej komedii pozwala ocenić maniery i pozycję gości, tutaj odbiera człowiekowi swobodę. Kiedy znasz już pakt Norrella, inaczej oglądasz jego zabiegi o uznanie: za każdym sukcesem widzę kobietę, która płaci za cud, jakim mag może się pochwalić. Do tych salonów nie wracasz więc po to, by znów zachwycić się towarzystwem. Od pierwszej sceny obserwujesz tych, których nikt nie pyta o zdanie.

Kadr z serialu Jonathan Strange & Mr Norrell, odcinek The Black Tower (S01E06): kobieta w czepku z koronki trzyma błękitną suknię z kwiatowym haftem, za nią wiszą jasne historyczne kreacje i złoty świecznik
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *