Connect with us

Publicystyka filmowa

HAYDEN CHRISTENSEN jako DARTH VADER na fanowskim plakacie serialu o Obi-Wanie Kenobim

W nowym serialu OBI-WAN KENOBI Hayden Christensen znów wcieli się w Dartha Vadera, budząc wspomnienia z Ciemnej Strony Mocy.

Published

on

Kilka dni temu ogłoszono nadchodzące nowe produkcje ze świata Gwiezdnych wojen (więcej tutaj). Przy okazji przekazano ciekawe wieści związane z serialem o Obi-Wanem Kenobim – dowiedzieliśmy się bowiem, że powróci w nim Hayden Christensen. Aktor w Ataku klonów Zemście Sithów wcielał się w Anakina Skywalkera, który później zszedł na Ciemną Stronę i został Darthem Vaderem.

Advertisement

Po premierze obu części Christensen był krytykowany za swoje występy, dziś jednak fandom (oczywiście nie cały) patrzy na jego rolę znacznie cieplej, zatem ogłoszenie przyjęto entuzjastycznie. Akcja Obi-Wana Kenobiego zostanie osadzona 10 lat po wydarzeniach z Zemsty Sithów, a więc 9 lat przed Nową nadzieją. Przed wydarzeniami z serialu Vader i Kenobi widzieli się po raz ostatni na planecie Mustafar, gdzie walczyli ze sobą na śmierć i życie. Kathleen Kennedy zasiadająca na czele Lucasfilm stwierdziła, że czeka nas „rewanż” stulecia – czy oznacza to, że bohaterowie spotkają się ponownie? Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formie powróci Christensen.

Tymczasem popularny grafik BossLogic przygotował fanowski plakat serialu, na którym widzimy okaleczonego Anakina wewnątrz zbroi Vadera. Ilustrację zobaczycie poniżej:

Advertisement

Powrót do roli skomentował niedawno sam Christensen. Aktor entuzjastycznie odniósł się do ponownego spotkania z Ewanem McGregorem (który zagra oczywiście Kenobiego) i współpracy z reżyserką serialu – Deborah Chow.

Czekacie na serial o Obi-Wanie?

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *