Publicystyka filmowa
Filmowi amanci (NIE) DO WZIĘCIA! 10 NAJGORSZYCH RANDEK
FILMOWI AMANCI (NIE) DO WZIĘCIA! to humorystyczny przewodnik po najgorszych randkach z filmowymi kawalerami. Z dala od siedmiu boleści!
Z okazji 8 marca postanowiłem przygotować dla czytelniczek FILM.ORG.PL krótki, humorystyczny (z naciskiem na humorystyczny) miniporadnik ku przestrodze na temat HIPOTETYCZNYCH RANDEK Z FILMOWYMI KAWALERAMI… OD SIEDMIU BOLEŚCI, których zdecydowanie należy unikać! A mojego miniporadnika w żadnym wypadku nie brać na poważnie.
BANE (Mroczny Rycerz powstaje)
Najpierw musisz zrozumieć, co do ciebie mówi, i zaakceptować fakt, że w środku zimy chodzi w kożuchu, ale z gołą szyją. Jeśli ty też planujesz sterroryzować Gotham lub połamać Mrocznego Rycerza – na pewno znajdziecie wspólny język. A interesująca konwersacja dwojga ludzi, to pierwszy krok do romantycznego pocałunku. No dobra… jak się to cholerstwo zdejmuje?
HELLBOY (Hellboy)
Otoczy cię silnym ramieniem, a jedno ma wyjątkowo silne. Przy nim twoja szminka nigdy nie będzie dość czerwona. W jego słowniku nie występuje słowo zdrada. Jest on bowiem jedynym facetem na świecie, który w miejscu na rogi ma już ucięte rogi, więc po prostu nie ma tam już miejsca na rogi.
KOLEŚ (Big Lebowski)
Jeżeli jakimś cudem wytrzymasz 5 minut z wiecznie wyluzowanym Kolesiem chodzącym na zakupy w szlafroku, weźmie cię na kręgle, pokaże swój dywan (patrząc na powyższe zdjęcie, można odnieść wrażenie, że on ubiera się w swój dywan), przedstawi nihilistom, nauczy, jak barykadować drzwi otwierane na zewnątrz i jak wyjąć okulary z kibelka, nie mocząc rękawa… nie, nie wytrzymasz z Kolesiem nawet 5 sekund.
RIDDLER (Batman Forever)
Człowiek-Zagadka to złośliwiec, który będzie próbował pokonać cię twoją własną bronią; na pytanie „o co ci chodzi?” odpowie: „Nie wiem, ty mi powiedz”. Jak spytasz „co jest nie tak?”, odpowie: „Nic”. Ale gdy spytasz go… jaki kolor mają jego włosy i odpowie z pełnym przekonaniem, że czerwony, ty go uświadomisz, że wcale nie, bo: „Amarantowy, czyli szkarłatny, czyli jasna czerwień wpadająca w róż z odcieniem fioletowym – to takie oczywiste”. I punkt dla ciebie!
SNAKE PLISSKEN (Ucieczka z Nowego Jorku)
Jest ciągle w niedoczasie, bo rząd USA regularnie wstrzykuje mu do żył jakieś chemikalia, które go zabiją za ileś tam godzin. Jeśli więc w ogóle znajdzie dla ciebie wolną chwilę pomiędzy ratowaniem kolejnych prezydentów, będzie cię drażnił niezdecydowaniem, czy masz mówić na niego Snake, czy nazywać Plissken, czy na odwrót. Ma jednak jedną, wielką zaletę – będzie miał zawsze jedno oko przymknięte na twoje ewentualne wady.
SIMON PHOENIX (Człowiek demolka)
Bardzo zimny drań, trzeba chwilę poczekać, aż rodzące się uczucie stopi serca jego lód, więc upewnij się, że tam, dokąd się udacie na randkę, jest dostatecznie ciepło. Jeśli bowiem usłyszysz z jego ust retoryczne pytanie: „Czy tu jest zimno, czy mi się tylko wydaje?” – oznaczać to będzie, że zostało ci dosłownie kilka sekund, zanim Simon Phoenix… straci dla ciebie głowę.
SETH GECKO (Od zmierzchu do świtu)
Twardziel i przystojniak, jakich mało, do tego charakterny łobuz – a ten podobno kocha najbardziej. Taki to i sklep wysadzi, i wampira kołkiem pneumatycznym przebije, i kobietę na końcu uratuje. Ale nie ulegajmy złudzeniom, trudno go będzie zaciągnąć do ołtarza. Nawet gdy po zmysłowym tańcu spróbujesz go powitać w niewolniczym stanie, ten jedyny w swoim rodzaju bandyta-gentleman grzecznie ci podziękuje, mówiąc: „Nie, dziękuję, już byłem żonaty” – i zrzuci ci na głowę żyrandol.
JOKER (Mroczny Rycerz)
Na randce z Jokerem wylądujesz albo w areszcie, albo w ciężarówce ściganej przez Batmana. Grubością i krzykliwością makijażu zawsze cię przebije, do tego chodzi w prujących się ciuchach, a w knajpie nawet za siebie nie zapłaci, bo całą forsę spalił. Niestety, jakikolwiek foch przy nim jest niemożliwy, chyba że chcesz usłyszeć: „Why so serious?”.
MASKA (Maska)
W towarzystwie Maski wieczór pełen wrażeń masz zagwarantowany – wytańczysz się za wszystkie czasy, weźmiesz udział w strzelaninie i zobaczysz ułożone z dymu serce, przebite strzałą wypuszczoną nosem. Jak wpadniesz mu w oko, z wrażenia opadnie mu szczęka, a serce wyskoczy z piersi! Niestety, po nocy znika, a w jego miejsce zjawia się znudzony życiem pierdołowaty pracownik banku.
BOHUN & SKRZETUSKI (Ogniem i mieczem)
Przystojny Skrzetuski skoczy za Tobą w ogień i przeniesie przez kałużę, patrząc ci głęboko w oczy, z kolei też przystojny Bohun dla Ciebie świat podpali i zaśpiewa usypiający przebój Spodobalas meni – którego z nich wybrać… obaj mają wąsy… z którym pójść na randkę!? Twój dylemat rozwiążą sami panowie, albowiem obsesyjnie zabiegając o twoje względy, szalony Kozak świat podpali, a nudny Skrzetuski w ten ogień wskoczy. Amanci – oddział samobójczy.
