Connect with us

News

Nie żyje DOUGLAS TRUMBULL. Tworzył efekty specjalne do „2001: Odysei kosmicznej” i „Łowcy androidów”

Douglas Trumbull miał 79 lat.

Published

on

Nie żyje DOUGLAS TRUMBULL. Tworzył efekty specjalne do "2001: Odysei kosmicznej" i "Łowcy androidów"

W wieku 79 lat zmarł Douglas Trumbull. Był reżyserem, scenarzystą i specem od efektów specjalnych; to on miał udział w tworzeniu tak słynnych filmów, jak Łowca androidówBliskie spotkania trzeciego stopnia oraz 2001: Odyseja kosmiczna. Jak poinformowała na Facebooku jego córka, Amy, Trumbull zmarł po dwuletniej walce z rakiem, guzem mózgu i udarem. Kobieta zaznaczyła, że wkład jej ojca w przemysł filmowy będzie widoczny jeszcze przez lata.

Advertisement

Trumbull urodził się 8 kwietnia 1942. Jego ojciec także pracował w branży efektów specjalnych. W latach 60. Trumbull spotkał się ze Stanleyem Kubrickiem, który zatrudnił go do pracy przy 2001: Odysei kosmicznej; legendarny film science fiction otrzymał Oscara za innowacyjne efekty specjalne (statuetka powędrowała do Kubricka). W kolejnych latach twórca brał udział w tworzeniu efektów do Tajemnicy Andromedy, Niemego wyścigu (był to też jego debiut reżyserski), Bliskich spotkań trzeciego stopniaStar Treka oraz Łowcy androidów. W tym czasie trzykrotnie otrzymał nominację do Oscara. W latach 1973-1974 produkował serial Starlost, a w 1983 roku nakręcił kolejny film, Burzę mózgów z Christopherem Walkenem.

W 1993 roku otrzymał Oscarę za osiągnięcia naukowe (konkretnie za udział w projekcie systemu kamer 65 mm), a w 2012 honorowego Oscara za całokształt twórczości. Ostatnim filmem, przy którym pracował jako twórca efektów specjalnych był Człowiek, który zabił Hitlera i Wielką Stopę z 2018 roku.

Advertisement

Żegnamy.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *