News
Reżyser o swoim thrillerze Sci-Fi AD ASTRA: „odebrali mi go”
James Gray w szczerym wywiadzie podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes ujawnił kulisy produkcji Ad Astra z Bradem Pittem.
James Gray w szczerym wywiadzie podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes ujawnił kulisy produkcji Ad Astra z Bradem Pittem. Jak donosi ScreenRant, reżyser przyznał, że ostateczna wersja jego kosmicznego thrillera z 2019 roku znacząco odbiega od oryginalnej wizji. Film, opowiadający historię astronauty poszukującego zaginionego ojca, został odebrany twórcy w wyniku negocjacji ze studiem 20th Century Fox, które w trakcie produkcji zostało przejęte przez Disneya.
Przy tym [Papierowy tygrys] mam pełną kontrolę nad wszystkim, a właściwie przy Ad Astrze jej nie miałem. Ten film został mi odebrany. […] Tamten film kosztował 80 milionów dolarów, Paper Tiger — 15 milionów. Lubię pracować na taką skalę, bo nie uważam za produktywne sytuacji, w której ludzie po prostu przerabiają ci film, a i tak to ty bierzesz za niego odpowiedzialność.

Gray nie ukrywał rozczarowania finalnym kształtem Ad Astra:
To byłby zupełnie inny film. Byłby o 12 minut krótszy. Jestem chyba jedynym reżyserem, który robi krótszą wersję reżyserską. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to zrobić. To oczywiście nie zależy ode mnie, ale bardzo chciałbym to zrobić — byłoby to dla mnie ekscytujące.
Gray żartobliwie określił siebie jako jedynego reżysera tworzącego krótsze wersje reżyserskie, w przeciwieństwie do Zacka Snydera, którego Liga Sprawiedliwości w wersji autorskiej trwa ponad cztery godziny.

Mimo problemów produkcyjnych Ad Astra zebrała znakomite recenzje krytyków, osiągając 83 procent w Rotten Tomatoes. Film został doceniony za ambicję, wizualną maestrię oraz poruszającą kreację Brada Pitta.
Dobra wiadomość jest taka, że najnowszy projekt reżysera, gangsterska opowieść Papierowy tygrys z Adamem Driverem i Scarlett Johansson, powstał przy budżecie zaledwie 15 milionów dolarów. Gray miał tym razem pełną kontrolę twórczą, a film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem w Cannes, dając reżyserowi szansę na naprawienie krzywd wyrządzonych przy Ad Astrze.

