Niezwykłe i oryginalne to kino. Niechcące pouczać, a jednak będące najlepszą lekcją historii. Pełne paradoksów – proste i trudne zarazem, bolesne i znieczulające.
Uwierzcie, walka o prawdę rzadko bywa w kinie aż tak frapująca.
W WALCU W ALEJKACH życie zwykłych magazynierów zyskuje nowy rytm. Miłość, rutyna i wózki widłowe w nietypowej supermarketowej historii.
Archaiczna hipisowska pochwała życia zderzona z pędem korporacyjnej lokomotywy – Ade z filmową werwą powiedziała tutaj o zagubionych w czasie relacjach naprawdę dużo.
Bardzo dobry ostatni akt, poprzedzony dwiema godzinami nudy