News
Zapomniany film science fiction, który nauczył Spielberga budowania suspensu
Steven Spielberg wspomina wpływ filmów dzieciństwa, które ukształtowały jego pasję do kina i zdolność do opowiadania historii.
Jak pisze SlashFilm podczas panelu na SXSW Steven Spielberg wspomniał o swoim półautobiograficznym filmie Fabelmanowie, w którym opisuje swoje dziecięce doświadczenie związane z oglądaniem Największego show na ziemi z 1952 roku. Mimo, że wielu krytyków uważa ten film za mocno przeciętny, młody Spielberg był nim zauroczony i zaczął tworzyć własne filmy, próbując odtworzyć emocje, jakie wywołało w nim dzieło DeMille’a.
Podczas panelu na SXSW Spielberg opowiadał też swoim zainteresowaniu science fiction i wpływie, jakim wywarł na niego przełomowy Kierunek księżyc. To właśnie ten film, który widział jako dziecko, wpłynął na jego karierę i nauczył go jak w filmie powinno się budować napięcie. Kierunek księżyc, nakręcony 19 lat przed tym jak ludzie faktycznie postawili stopę na Srebrnym Globie, był jednym z pierwszych filmów, które wywarły na nim trwałe wrażenie. Film został wyprodukowany przez George’a Pala, znanego z produkcji takich jak Podbój kosmosu.

Dla Spielberga Kierunek księżyc był kluczowym doświadczeniem, które nauczyło go czym może być suspens w kinie. Podkreślił, że film był realistyczny i skupiony na ludzkim doświadczeniu, pokazując emocje związane z pierwszą podróżą na Księżyc. Było w nim dużo napięcia, wspominał, nie zapominając o scenie, w której bohaterowie muszą zmierzyć się z problemem powrotu na Ziemię po zużyciu zbyt dużej ilości paliwa.
Warto zauważyć, że Spielberg i Pal spotkali się przy adaptacji Wojny światów H.G. Wellsa, co pokazuje, że jego relacja Kierunkiem księżyc jest głębsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

