search
REKLAMA
News

Zack Snyder zdradził, że w filmie ARMIA UMARŁYCH miała pojawić się scena z nagim zombie. “To było za dużo”

Nawet Snyder stwierdził, że żart byłby przekroczeniem granicy.

Łukasz Budnik

5 maja 2021

REKLAMA

Już w tym miesiącu Netfliksie zadebiutuje nowy film Zacka Snydera – Armia umarłych. W filmie reżyser ponownie zmierzy się z tematem apokalipsy zombie – pierwszy raz podjął go w swoim pełnometrażowym debiucie, Świcie żywych trupów z 2004 roku.

Podczas promocji Armii umarłych Snyder zdradził, że miał nietypowy pomysł, który jednak nie został ostatecznie zrealizowany, bo został uznany za przekroczenie granic:

Mieliśmy sekwencję, w której jeden z męskich striptizerów miał ogromnego, nadgryzionego penisa. Uznaliśmy, że to jednak za wiele.

Wiemy za to, że w filmie pojawią się zombie zwierzęta, w tym tygrys i koń. Snyder stwierdził, że wziął sobie do serca spostrzeżenie George’a Romero, by film o zombie był komentarzem społecznym i jego Armia umarłych to film o potworach, w którym potworami są ludzie. Reżyser nazwał produkcję bardziej filmem o społeczeństwie, niż fantastyką naukową. Z wywiadu dowiedzieliśmy się też, że niektóre zombie w filmie Snydera będą umiały otwierać drzwi i się grupować – reżyser chciał, żeby z można było z nimi sympatyzować.

Przypomnijmy, jak brzmi opis Armii umarłych:

“Akcja dzieje się w świecie, gdzie zrujnowane i opanowane przez zombie Las Vegas zostało od reszty świata odgrodzone murem. Scott Ward (Dave Bautista), były bohater wojny z zombie, który teraz smaży burgery w barze na przedmieściach, dostaje od szefa kasyna kuszącą ofertę. Bly Tanaka (Hiroyuki Sanada) szuka chętnych gotowych przekraść się do pełnego żywych trupów miasta, żeby odzyskać 200 milionów dolarów ukrytych w podziemnym skarbcu. Za 32 godziny na Las Vegas rząd zrzuci bombę atomową, a zatem czasu zostało mało. Ward wiele do stracenia nie ma, więc podejmuje się zadania i zbiera ekipę równie szalonych fachowców, którzy mu w nim pomogą. Kiedy minuty zaczynają uciekać jak szalone, skarbiec za nic nie chce się otworzyć, a bohaterów otacza horda szybkich i sprytnych zombie, w tym skoku wszech czasów pewna jest już tylko jedna rzecz — kto przetrwa, zgarnie wszystko.”

Film zobaczyć będziemy mogli od 21 maja na platformie Netflix. 

Avatar

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA