search
REKLAMA
News

Reżyser NO TIME TO DIE zapowiada, że przeciwnik Bonda będzie większym zagrożeniem niż Blofeld

Łukasz Budnik

7 listopada 2020

REKLAMA

Premiera Nie czas umierać, 25. filmu z Jamesem Bondem, wyznaczona jest aktualnie na 2 kwietnia przyszłego roku. Wiadomo, że w antagonistę słynnego bohatera wciela się tym razem Rami Malek, choć szczegóły dotyczące tej postaci są owiane tajemnicą. 

Wiemy na pewno, że Malek gra w Nie czas umierać postać Safina, który ma być powiązany z organizacją SPECTRE. Fani spekulują, że twórcy szykują niespodziankę i Malek tak naprawdę wciela się w Doktora No, klasycznego antagonistę Bonda, znanego z pierwszego filmu o tym bohaterze (sam aktor nazywa plotki interesującymi i zapewnia, że seans nas zaszokuje). W wywiadzie dla GQ temat Safina poruszył też reżyser filmu, Cary Joji Fukunaga, który zestawił go z nemezis Bonda, Blofeldem (tego w Spectre zagrał Christoph Waltz). Oto, co miał do powiedzenia twórca:

Po tym, jak wejdziesz na terytorium Christopha Waltza/Blofelda, nie możesz już zmniejszyć skali. Musieliśmy ją podnieść. To podchwytliwe, bo nie chcesz tworzyć szablonowego superzłoczyńcy, ale jednocześnie musisz wykreować kogoś, kto jest zagrożeniem nie tylko dla Bonda i jego bliskich, lecz także dla całego świata.

Nie jest jeszcze jasne, jaki będzie plan Safina – teorie widzów mówią o tym, że mężczyzna będzie chciał wywołać światową pandemię.

W Nie czas umierać Bond po odejściu ze służby będzie odpoczywał na Jamajce, gdy na jego drodze znów stanie stary przyjaciel z CIA – Felix Leiter. Mężczyzna poprosi go o pomoc w uratowaniu porwanego naukowca. Misja okaże się trudniejsza, niż może się wydawać, a Bond wpadnie na trop tajemniczego złoczyńcy dysponującego niebezpieczną nową technologią. Daniel Craig po raz ostatni wciela się w rolę 007. Poza nim i Malekiem na ekranie zobaczymy między innymi Anę De Armas, Naomie Harris, Davida Dencika i Lashanę Lynch, której bohaterka przejmie po Bondzie kod 007.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA