search
REKLAMA
News

RAMI MALEK zapowiada, że NO TIME TO DIE zaszokuje fanów. Czy aktor wciela się w klasycznego antagonistę BONDA?

Łukasz Budnik

6 listopada 2020

REKLAMA

Jakiś czas premiera Nie czas umierać, 25. filmu z Jamesem Bondem, została po raz kolejny przesunięta – tym razem na 2 kwietnia przyszłego roku. Nie oznacza to, że o filmie przestaje się mówić. Niedawno temat widowiska został poruszony w wywiadzie z Lashaną Lynch, która potwierdziła, że jej bohaterka przejmie po Bondzie kod 007. Na tapecie jest też antagonista, w którego wciela się Rami Malek. 

Laureat Oscara za rolę w Bohemian Rhapsody gra w Nie czas umierać postać Safina, który ma być powiązany z organizacją SPECTRE. Fani spekulują, że twórcy szykują niespodziankę i Malek tak naprawdę wciela się w Doktora No, klasycznego antagonistę Bonda, znanego z pierwszego filmu o tym bohaterze. Aktor nazywa plotki “interesującymi”, ale powstrzymuje się od dalszego komentarza – jak twierdzi, fani będą musieli sami się przekonać. Dodaje przy tym:

Niech plotki się roznoszą. Bez względu na to, czego spodziewacie się po tym filmie, seans was zaszokuje. Nie będę dolewać oliwy do ognia.

Wokół filmu powstało już kilka teorii, m.in. dotyczących tego, że Bond zostanie ojcem, a planem Safina będzie wywołanie globalnej pandemii. Okaże się, czy któreś z nich okażą się prawdą.

W Nie czas umierać Bond po odejściu ze służby będzie odpoczywał na Jamajce, gdy na jego drodze znów stanie stary przyjaciel z CIA – Felix Leiter. Mężczyzna poprosi go o pomoc w uratowaniu porwanego naukowca. Misja okaże się trudniejsza, niż może się wydawać, a Bond wpadnie na trop tajemniczego złoczyńcy dysponującego niebezpieczną nową technologią. Daniel Craig po raz ostatni wciela się w rolę 007. Poza nim i Malekiem na ekranie zobaczymy między innymi Anę De Armas, Naomie Harris, Davida Dencika i wspominaną Lashanę Lynch. Reżyseruje Cary Joji Fukunaga.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA