search
REKLAMA
News

QUENTIN TARANTINO spierał się z Harveyem Weinsteinem o scenę tortur z WŚCIEKŁYCH PSÓW

Quentin Tarantino przy okazji premiery jego książki opowiada kolejne historie z jego kariery.

Łukasz Budnik

3 lipca 2021

REKLAMA

W związku z tym, że Quentin Tarantino promuje swoją książkową wersję Pewnego razu… w Hollywood, do sieci wciąż trafiają kolejne wypowiedzi reżysera dotyczące jego kariery. Najwięcej pochodzi z rozmowy Tarantino z Joe Roganem, gdzie reżyser poruszył temat Harveya Weinsteina. Wspomniał o nim także w kontekście Wściekłych psów, swojego pełnometrażowego debiutu. 

Okazuje się, że były producent był przeciwny umieszczeniu w kinowej wersji filmu sceny, w której postać Michaela Madsena torturuje policjanta i odcina mu ucho.

Jego rozumowanie było następujące: “Quentin, ten film mogą obejrzeć wszyscy, jednak gdy dodasz scenę tortur, zrazisz do siebie kobiety; nie będą chciały tego zobaczyć. Dosłownie wkładasz swój film do niewielkiego pudełka. Bez tej sceny każdy mógłby pójść zobaczyć ten film i wszystkim by się podobał”. Ignorując jego życzenie, stałem się mną, bo Harvey był przyzwyczajony do wygrywania takich sporów.

Tarantino przypomniał Weinsteinowi, że film z załączoną scenę tortur był wcześniej pokazywany na festiwalach i fragment ten wywołał szum – gdyby nagle go zabrakło, mogłoby to wzbudzić konsternację. Sprawa Wściekłych psów nie była jedyny przypadkiem, gdy Weinstein chciał zarządzić ponowny montaż filmu – spierał się w tych kwestiach także m.in z Joon-Ho Bongiem (chciał wyrzucić 25 minut ze Snowpiercera) oraz Hayao Miyazakim (tutaj także przedmiotem sporu był metraż filmu, konkretnie Księżniczki Mononoke).

Tarantino nawiązał także do oskarżeń wobec Weinsteina. Stwierdził, że choć wiedział o jego “zalotach”, nie miał pojęcia o gwałtach i nazwał Weinsteina “popie*doloną ojcowską figurą”.

Żałuję, że z nim nie pogadałem. Nie usiadłem, że przeprowadzić trudną rozmowę. Nie wiedziałem nic o gwałtach, ale wiedziałem że jest… Zrównałem to z wizerunkiem szefa uganiającego się za sekretarką w latach 50-60. W ten sposób na niego patrzyłem. Żałuję, że nie powiedziałem mu, że tak nie można, że wszystko zniszczy. Może jego brat to zrobił, ale nie wydaje mi się, Rzecz w tym, że dosłownie wszyscy w jego kręgu o tym wiedzieli. Może nie gwałtach, ale na pewno coś słyszeli.

Pierwszym filmem, który Tarantino zrobił bez udziału Weinsteina, było Pewnego razu… w Hollywood.

Weinstein odbywa aktualnie karę pozbawienia wolności po tym, jak w 2020 sąd uznał, że były producent jest winny gwałtu trzeciego stopnia oraz wymuszenia aktu seksualnego pierwszego stopnia. W 2017 roku o molestowanie oskarżyło go ponad 80 kobiet.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA