Connect with us

News

Producenci „X-Men: Ostatniego bastionu” chcieli oszukać Halle Berry. Matthew Vaugh zdradza szczegóły

Vaugh zrezygnował z reżyserii, gdy odkrył, co zamierzają producenci.

Published

on

Producenci "X-Men: Ostatniego bastionu" chcieli oszukać Halle Berry. Matthew Vaugh zdradza szczegóły

W 2011 roku na ekrany trafił film X-Men: Pierwsza klasa, który opowiadał o tym, jak formowała się tytułowa drużyna. Kilka lat wcześniej twórca miał propozycję wyreżyserowania innej odsłony, X-Men: Ostatni bastion, jednak ją odrzucił. Teraz wyjawił, dlaczego.

Advertisement

Podczas New York City Comic-Con, Vaughn stwierdził:

Jeden z powodów, dla których odszedłem z „X-Men 3” był następujący: wszedłem do biura producenta i zobaczyłem scenariusz, który miał znacznie większą objętość. Spytałem, co to za szkic, powiedzieli, żebym się nie martwił. Otworzyłem go i zobaczyłem, że na początku jest scena, w której Storm pomaga spragnionym dzieciom w Afryce, tworząc burzę. Uznałem, że to fajny pomysł. Powiedzieli mi jednak, że to scenariusz dla Halle Berry, która jeszcze nie zgodziła się na występ. Napisany został według tego, czego ona by sobie życzyła, a gdyby zgodziła się dołączyć, zostałby wyrzucony do kosza.

Pomyślałem, że jeśli robią to laureatce Oscara, odchodzę.

Advertisement

Ostatecznie film wyreżyserował Brett Ratner. W filmie nie znalazła się scena osadzona w Afryce, jednak Storm (zagrana ponownie przez Berry), miała większą rolę niż w poprzednich odsłonach wyreżyserowanych przez Bryana Singera. Nie wiadomo, czy ostatecznie otrzymała scenariusz widziany przez Vaughna. Aktorka zagrała Storm po latach także w dobrze przyjętym widowisku X-Men: Przeszłość, która nadejdzie. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *