News
POLE RAŻENIA z Bruce’em Willisem zaskakującym numerem JEDEN na Netfliksie
Pole rażenia, thriller akcji z Bruce’em Willisem, który 33 lata temu zmagał się z poważnymi problemami produkcyjnymi, nieoczekiwanie stał się przebojem.
Thriller akcji z Bruce’em Willisem, który 33 lata temu zmagał się z poważnymi problemami produkcyjnymi, nieoczekiwanie stał się przebojem streamingowym na Netflixie. FlixPatrol, który monitoruje oglądalność serwisów streamerów na świecie, pokazał że Pole rażenia zajęło pierwsze miejsce na liście Top 10 filmów na świecie w serwisie Netflix. W Polsce również wylądował zaskakująco wysoko, bo na trzeciej pozycji. Bruce Willis, mega gwiazda kina akcji, przeszedł na emeryturę w 2022 roku.
Film wyreżyserowany przez Rowdy’ego Herringtona opowiada historię detektywa wydziału zabójstw policji w Pittsburghu, który prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy atakującego kobiety, jednocześnie mierząc się z korupcją w swoim departamencie.

Droga produkcyjna filmu była wyjątkowo wyboista. Oryginalna wersja wypadła słabo podczas pokazów testowych, co zmusiło kierownictwo Sony do zlecenia poważnych dokrętek. Kilka scen przepisano, tempo usprawniono, zmieniono też wątek romansowy. Film ostatecznie ledwo wyszedł na zero, zarabiając 77 milionów dolarów przy budżecie 30 milionów (pamiętając, że w przybliżeniu połowę, a czasami więcej, wpływów z box office zabierają kina).
Pole rażenia nie może pochwalić się szczególnym uznaniem krytyków ani widzów. Film uzyskał zaledwie 20% w serwisie Rotten Tomatoes i 5,9 na IMDB, ale my byliśmy znacznie łaskawsi w naszej ocenie. W serii Grzeszne Rozkosze Jacek Lubiński pisał o nim tak: To nie są majstersztyki kina i wyjątkowo pamiętne obrazy, jakie chciałoby się oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. A jednak wydają się wystarczające, aby od czasu do czasu świadomie powrócić do tego wątpliwego jakościowo dziełka, i oglądając je… też mieć wszystko w dupie. Tak po prostu. Ot, idealna definicja nieprzyzwoitej rozrywki, nieskażonej w dodatku współczesnymi trendami czy polityczną poprawnością i roszczeniami licznych portali społecznościowych.


Nindustrialny
11 kwietnia, 2026 at 11:43
Tom Hardy 😀