News
Odtwórca roli Hecklesa z PRZYJACIÓŁ wściekł się, gdy uśmiercono jego postać. Wrzasnął na producentów
Larry Hankin opowiedział historię zza kulis kultowego sitcomu „Przyjaciele”.
Jedną z popularnych postaci drugiego planu z Przyjaciół był pan Heckles, sąsiad tytułowych bohaterów, w którego wcielał się Larry Hankin. Aktor pojawił się jedynie w kilku odcinkach serialu, głównie w pierwszym sezonie, Hicks zmarł bowiem na początku drugiej serii. Hankin w nowym wywiadzie opowiedział, że wściekł się na to, co zrobiono z jego postacią.
Aktor wspomina:
Łącznie zagrałem w pięciu odcinkach, a pan Heckles zyskał popularność. Była jedna kwestia: jeśli faktycznie stajesz się drugoplanową postacią w swoim szóstym serialu, oznacza to podwyżkę. Zadzwonił do mnie mój agent z informacją, że ma dobrą i złą wiadomość. Po pierwsze, chcą mojego kolejnego występu w „Przyjaciołach”. Wtedy pomyślałem: „Kupię sobie dom. Potem dodał, że po drugie – mam atak serca i umieram. (…) Na planie miałem zamiar dać znać producentom, że nie jestem z tego zadowolony.
Po nagraniu pękłem. Podszedłem do producentów i wrzasnąłem „Co wy zrobiliście?!”. Wszyscy się zamknęli, a było tam ze sto osób. Zatkało ich. Jedna z producentek spytała, czy możemy porozmawiać później. Otrząsnąłem się. Wszyscy na mnie patrzyli. Wycofałem i stałem przez kilka minut przy stole. Potem podszedł do mnie jakiś czternastolatek, chyba czyjś syn, i powiedział, że to było super.
Hankin pojawił się gościnnie także w trzecim sezonie serialu, w odcinku z retrospekcjami. W 2021 roku został zaproszony do udziału w programie Przyjaciele: Spotkanie po latach.
