News
Miniseria CROUCH END: Stephen King w hołdzie dla H.P. Lovecrafta
Fabuła Crouch End skupia się na Doris Freeman, gwieździe filmowej, która twierdzi, że za zniknięciem jej męża stoi coś dziwnego.
Niedawno pisaliśmy o kolejnej ekranizacji legendarnego debiutu Stephena Kinga, Carrie, i to przez twórcę Nawiedzonego domy na wzgórzu, Mike’a Flanagna. Teraz oficjalnie potwierdzono, że kolejna historia Kinga trafi na Prime Video. Jak poinformował ScreenRant, Crouch End, oparty na krótkiej opowieści Kinga z 1980 roku, wchodzi w fazę produkcji w formie sześcioodcinkowej miniserii.
To pierwsza serialowa adaptacja Kinga, która powstanie w Wielkiej Brytanii. Fabuła skupia się na Doris Freeman, gwieździe filmowej, która twierdzi, że za zniknięciem jej męża stoi coś dziwnego. Enigmatyczny opis fabuły wygląda tak: Londyn nigdy nie zapada w głęboki sen, a jego sny są niespokojne. Kiedy światowej sławy aktorka Doris Freeman zjawia się na londyńskim posterunku policji i twierdzi, że za zaginięciem jej męża stoją dziwne zjawiska, inspektor Ted Vetter musi ustalić, czy kobieta mówi prawdę, czy może jest morderczynią, czy też za wszystkim kryje się coś jeszcze bardziej przerażającego.

Opowieść, uznawana za hołd dla H.P. Lovecrafta z licznymi odniesieniami do jego twórczości, pierwotnie została opublikowana w New Tales of the Cthulhu Mythos, a następnie w zbiorze Marzenia i koszmary. Adaptacją Crouch End zajmie się Paul Tomalin, który wcześniej pracował nad serialem Ciała dla Netflixa, a reżyserem będzie Tom Shankland.
[…] po przeczytaniu Crouch End kilka lat temu, barwna proza Kinga nawiedzała mnie w koszmarach.
Powiedział Tomalin, a Shankland dodał:
[…] szansa na współpracę z takim zespołem i przeniesienie tej niezwykle genialnej londyńskiej tajemnicy na ekran jest niezwykle ekscytująca.

Crouch End dołącza do rosnącej listy produkcji telwizyjnych opartch albo zainspirowanych prozą Kinga obecnie na antenie: Carrie, TO: Witajcie w Derry, The Institute, a za chwilę pewnie Mgła i Mroczna wieża, znów w wykonaniu Flanagana. Złota era telewizji to ewidentnie złota era ekranizacji Kinga.

