News
Melissa Barrera komentuje zwolnienie jej z „Krzyku 7”. „Jestem wdzięczna za wszystko”
MELISSA BARRERA wyraża wdzięczność po zwolnieniu z KRZYKU 7, komentując kontrowersje związane z jej aktywnością na Instagramie.
W listopadzie zeszłego roku wielkie poruszenie wywołało zwolnienie Melissy Barrery z Krzyku 7 produkcji Spyglass Media. Barrera została zwolniona w związku ze swoją aktywnością na Instagramie, gdzie udostępniała posty na temat Izraela i Palestyny. .
Aktorka wielokrotnie wyrażała opinię, że Izrael dokonuje ludobójstwa na mieszkańcach Strefy Gazy i nawoływała do wstrzymania działań. W oficjalnym oświadczeniu Spyglass czytaliśmy, że jego przedstawiciele nie tolerują antysemityzmu w żadnej formie, włączając w to „fałszywe twierdzenia o ludobójstwie, czystkach, trywializacji Holokaustu i czymkolwiek, co przekracza granicę mowy nienawiści.”
Barrera niedługo po zwolnieniu zabrała głos za pomocą swojego Instastory.
Przede wszystkim potępiam antysemityzm i islamofobię. Potępiam nienawiść i uprzedzenie wobec jakiejkolwiek grupy ludzi. Jako dumna Meksykanka czuję odpowiedzialność wynikającą z posiadania platformy, dzięki której mam przywilej bycia słyszaną, dlatego starałam się zwracać uwagę na problemy, którymi się martwię i przemawiać w imieniu potrzebujących. Każda osoba – bez względu na religię, rasę, grupę etniczną, płeć, orientację seksualną czy status materialny – zasługuje na równe prawa, godność i oczywiście wolność.
Wierzę, że grupa ludzi nie jest tożsama z ich przywództwem i że żadne ciało zarządzające nie powinno być ponad krytyką. Modlę się o to, żeby nie było więcej śmierci, przemocy i żeby wszyscy żyli w czasach pokoju. Nadal będę przemawiać w imieniu potrzebujących i walczyć o pokój i bezpieczeństwo, o prawa ludzkie i wolność. Cisza nie jest dla mnie opcją.
Teraz na chłodno dodała kilka nowych słów:
Szczerze mówiąc mam wrażenie, że w końcu staję się osobą, którą powinnam być. Ostatnie kilka miesięcy było dla mnie przebudzeniem. Jestem wdzięczna za wszystko, co się wydarzyło.
Barrera nie jest jedyną aktorką, której zabraknie w obsadzie Krzyku 7. Zrezygnowała także Jenna Ortega. Jako że wcielały się one w główne bohaterki dwóch poprzednich części, scenarzyści muszą opracować nową historię, która nie uwzględnia granych przez Barrerę i Ortegę Sam oraz Tary. Na pokładzie nie ma też reżysera Christophera Landona, który zrezygnował wkrótce po odejściu aktorek.
