Connect with us

News

Mark Hamill wzdryga się, gdy widzi popularnego mema ze STAR WARS. „Nie pamiętam robienia tego”

Mark Hamill skomentował kiedyś znanego mema z „Gwiezdnych wojen”.

Published

on

Mark Hamill znany jest ze swoich częstych interakcji z fanami w serwisach społecznościowych. Aktor często odnosi się do pytań zadawanych przez miłośników Star Wars lub po prostu odpowiada na ich posty. Niegdyś odtwórca roli Luke’a Skywalkera skomentował słynnego mema ze swoim udziałem.

Advertisement

Chodzi o zdjęcie zza kulis oryginalnych Gwiezdnych wojen, na którym Hamill zagląda w rękojeść miecza świetlnego. Fotografia od lat krąży po sieci z podpisem „Dostał najbardziej niebezpieczną broń w galaktyce/Od razu kieruje ją w stronę twarzy”. Hamill udostępnił post fana i napisał:

Ten obrazek zawsze sprawia, że się wzdrygam. Nie pamiętam robienia tego w filmie. Myślę, że to po prostu zdjęcie z produkcji, w innym wypadku Obi-Wan nie wyglądałby tak wyraźnie niezaniepokojony.

Advertisement

Zachęceni odpowiedzią aktora fani zaczęli dodawać kolejne pochodne powyższego mema, w tym obrazek z podpisem „To miecz twojego ojca. Zabił nim 20 dzieci. Kilka dni później obciąłem mu nogi i porzuciłem w wulkanie, by umarł” oraz przeróbkę, w której miecz zostaje uruchomiony i przebija głowę Luke’a.

Co ciekawe, w drugim sezonie The Mandalorian twórcy puścili oko do fanów zaznajomionych z memem. Gdy Moff Gideon porwał w nim Grogu, pokazał malcowi swój miecz, słynny wśród fanów Star Wars Darksaber, znany już z serialu animowanego Wojny klonów, gdzie w jego posiadaniu był m.in. Darth Maul. Następnie przestrzegł Grogu, by uważał na miecz, bowiem można nim sobie wydłubać oko.

Advertisement

Tutaj znajdziecie więcej memów ze Star Wars.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *