search
REKLAMA
News

KALEY CUOCO wspomina dzień, w którym dowiedziała się, że TEORIA WIELKIEGO PODRYWU dobiega końca

Łukasz Budnik

2 marca 2021

REKLAMA

Teoria wielkiego podrywu to niewątpliwie jeden z najpopularniejszych sitcomów XXI wieku. Produkcja doczekała się dwunastu sezonów oraz spin-offu pt. Young Sheldon i zyskała wielkie grono fanów. W jednej z głównych ról w serialu oglądaliśmy Kaley Cuoco, która wcielała się w Penny, kelnerkę zaprzyjaźnioną z grupą głównych bohaterów – jej relacja z Leonardem Hofstadterem jest jednym z najbardziej cenionych wątków w serialu. 

W niedawnym wywiadzie z portalem “Variety” Cuoco opowiedziała o dniu, w którym dowiedziała się, że serial zostaje zakończony – decyzja ta była spowodowana odejściem Jima Parsonsa, który wcielał się w lubianą postać Sheldona. Podczas realizacji dwunastego sezonu serialu, jego współtwórca, Chuck Lorre, zaprosił aktorów do swojego biura. Cuoco była przekonana, że rozmowa ma tyczyć się sezonu trzynastego, na który liczyła wraz z Johnnym Galeckim (Leonard).

Jim powiedział, że chyba nie może już dalej tego robić. Byłam tak zszokowana, że nawet nie wiedziałam, o czym on mówi. Spojrzałam na Chucka. Zmiotło mnie. [Chuck] powiedział, że jeden za wszystkich, wszyscy za jednego i nie będziemy tego robić bez całej drużyny. Na to jedno się zgodziliśmy – razem przychodzimy i razem odchodzimy.

Choć nie przyszło jej to łatwo, z czasem Cuoco zaakceptowała, że jej praca przy Teorii wielkiego podrywu dobiega końca. Aktorka wspomniała także, że podczas realizacji ostatniego odcinka na planie panowała absolutna cisza, gdy ona i Galecki zwyczajowo mieli rozbawiać publiczność dla rozgrzewki. Oboje płakali, a reszta ekipy podchodziła do nich, jakby “wygłaszali ostatnią przemowę, którą kiedykolwiek usłyszą”.

Cuoco mogliśmy niedawno oglądać w pierwszym sezonie serialu Stewardessa, gdzie wcieliła się w kobietę wplątaną w sprawę morderstwa. Zarówno cała produkcja, jak i rola Cuoco został ciepło przyjęte (aktorka była nominowana do Złotego Globu), a serial został już przedłużony na drugi sezon. Cuoco stwierdziła, że nie wie, czy Stewardessa by powstała, gdyby Teoria wielkiego podrywu potrwała jeszcze jeden sezon.

Aktorka podsumowała swoje doświadczenia na planie sitcomu:

To był program który miał wywołać dobre samopoczucie, a ci goście byli jego sercem. Sprawili, że bycie nerdem stało się zabawne, popularne i seksowne. To było głupiutkie, a ludzie to uwielbiali. Ja uwielbiałam tam pracować.

W samych superlatywach wypowiadała się też na temat Parsonsa.

Lubiliście oglądać Teorię wielkiego podrywu?

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA