James Cameron nie chciał realizować sequela OBCEGO bez Sigourney Weaver. „Całość zaczęła się rozpadać”

Promując sequel Avatara, James Cameron pojawił się w materiale GQ, gdzie opowiedział o swojej dotychczasowej karierze. Przy tej okazji opowiedział o tym, jak wyglądały początku jego pracy nad inną słynną kontynuacją w jego dorobku – filmem Obcy – Decydujące starcie.
Oryginalnie zatytułowany Aliens, film Camerona jest powszechnie uznawany za jeden z najlepszych sequeli w historii, jak również jeden z najlepszych filmów akcji. Rolę Ellen Ripley powtarza w nim Sigourney Weaver, która po raz pierwszy wcieliła się w tę postać w oryginalnym Obcym Ridleya Scotta. Nie od początku było to jednak pewne. Cameron opowiada:
Zapewnili mnie, że rozmawiano z nią o opcji sequela. Więc napisałem ten film, ciesząc się, że będę mógł pracować z Sigourney. Pisałem to pół roku, a potem się okazało, że nie ma szans – nawet z nią nie rozmawiali. To ja miałem ją przekonać, żeby wystąpiła w filmie, a w ogóle jej nie znałem. Zadzwoniłem do niej, wysłałem jej scenariusz, a ona zgodziła się na spotkanie. Mogła odrzucić wszystko, co zrobiłem w przygotowaniu do tego filmu. Ujęła ją historia, ale jej agent chciał dużo pieniędzy, a studio się nie zgodziło. Całość znowu zaczęła się rozpadać. Gale i ja powiedzieliśmy, żeby się pie*olili i to zakończyliśmy.
Ostatecznie całość doszła do skutku, choć twórcy musieli przekonać Weaver, że film nie powstaje wyłącznie dla korzyści finansowych. Aktorka otrzymała milion dolarów gaży (w 2021 roku byłoby to 2,47 miliona) i procent od zysków filmu.