Connect with us

News

Florence Pugh o żywych reakcjach na sceny seksu w „Nie martw się, kochanie”. „Nie po to to robimy”

Florence Pugh gra w „Nie martw się, kochanie” partnerkę postaci Harry’ego Stylesa.

Published

on

Zbliża się premiera kolejnego filmu wyreżyserowanego przez Olivię Wilde – Nie martw się, kochanie.

Advertisement

W swoim kolejnym filmie Wilde pokaże utopijną społeczność, która w latach 50. ubiegłego wieku żyje na kalifornijskiej pustyni. Główna bohaterka, Alice, odkryje nieprzyjemną prawdę, a jej mąż będzie skrywać mroczny sekret. Jak dużo będzie w stanie zaryzykować Alice, aby pokazać, co naprawdę dzieje się w raju? Gwiazdą projektu jest Florence Pugh, a oprócz niej na ekranie pojawią się Harry Styles, Gemma Chan, KiKi Layne, Chris Pine i sama Wilde. Przy scenariuszu pracowali Shane i Carey Van Dyke oraz Katie Silberman.

Po premierze zwiastuna w sieci głośno było o scenach seksu, szczególnie tej w kuchni z udziałem Stylesa i Pugh. Aktorka odniosła się do komentarzy na ten temat w nowym wywiadzie.

Advertisement

Jeśli całość sprowadzana jest do scen seksu albo oglądania, jak najsłynniejszy człowiek na świecie zadowala kogoś językiem, to mówię, że nie po to to robimy. Nie po to jestem w tym przemyśle. Oczywiście naturą zatrudniania słynnej gwiazdy pop jest to, że takie dyskusje będą trwały. Ja jednak nie będę o tym dyskutować, ponieważ uważam, że ten film oferuje dużo więcej.

Ludzie, którzy go stworzyli, są ponad takie dyskusje.

Pierwotnie w postać graną przez Stylesa miał wcielić się Shia LaBeouf, jednak według doniesień został zwolniony przez Wilde z powodu fatalnego zachowania na planie i wchodzenia w konflikt z aktorami.

Advertisement

Reżyserka mówiła o tym, że jej film jest skrojony pod obejrzenie go w kinie.

Nie martw się, kochanie ma zadebiutować 23 września.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *