Connect with us

News

CLINT EASTWOOD mógł kiedyś zagrać starszego BATMANA

CLINT EASTWOOD mógł zagrać starszego BRUCE’A WAYNE’A w aktorskiej wersji BATMANA PRZYSZŁOŚCI, która nigdy nie ujrzała światła dziennego.

Published

on

CLINT EASTWOOD mógł kiedyś zagrać starszego BATMANA

Batman przyszłości to animowany serial emitowany w latach 1999-2001, opowiadający o perypetiach Terry’ego McGinnisa, nastolatka który przywdziewa kostium Batmana i walczy z przestępczością w Gotham. Wiedzą i doświadczeniem służy mu stary Bruce Wayne, który 20 lat wcześniej zaprzestał superbohaterskiej działalności. 

Advertisement

W 2000 roku studio Warner Bros. zamierzało zrealizować także aktorską wersję tej fabuły, a scenariuszem miał zająć się Paul Dini, jeden z twórców serialu. Dini niedawno wziął udział w podcaście Kevina Smitha, gdzie opowiedział co nieco o niezrealizowanym ostatecznie filmie. Miał się on nieco różnić od serialu i być mieszanką futuryzmu, współczesności, historii o Mrocznym Rycerzu oraz opowieści o McGinnisie. Na reżysera wybrano Boaza Yakina. Co ciekawe, do roli starszego Bruce’a Wayne’a typowano Clinta Eastwooda. 

https://www.youtube.com/watch?v=xh0rSIB1pu0

Advertisement

 

W 2000 roku ostatnim zrealizowanym filmie o Batmanie był niesławny Batman i Robin, a pomysł Diniego na cyberpunkowego Batmana w stylu Łowcy androidów ostatecznie został porzucony – Eastwood zapewne nie otrzymał nawet konkretnej propozycji od studia. Pięć lat później na scenę wkroczył Christopher Nolan ze swoją wersją opowieści o Batmanie. Idea aktorskiej wersji Batmana przyszłości krąży do dziś – pojawiają się pomysły, żeby starszego Wayne’a zagrał tym razem Michael Keaton, który powtórzyłby tym samym rolę z filmów Tima Burtona.

Advertisement

Oglądaliście Batmana przyszłości?

Zdjęcie główne to fanowska grafika.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *