Felietony - Cykle
Niezgodna – trailer
„NIEZGODNA” to film o przyszłości, gdzie jedna dziewczyna łamie zasady frakcji. Szybka akcja i emocje, ale czy to wystarczy, by przyciągnąć?
No, no, no, dawno już nie widziałem trailera, który pozostawiłby mnie tak obojętnym. „Niezgodna” pod żadnym względem nie trafia w mój filmowy gust. Niby są sceny akcji, szybkie tempo, Kate Winslet na drugim planie i ciekawy punkt wyjścia (społeczeństwo przyszłości dzieli się na pięć frakcji i można przynależeć tylko do jednej z nich), ale, przynajmniej w trailerze, podane to wszystko zostało bez większej emocji czy nerwu.
Główną bolączką projektu wydaje się być odwtórczyni głównej roli Shailene Woodley, jakaś taka nijaka, mydłkowata, o urodzie zastraszonej kury domowej, wcielająca się w „wybrańca”, czyli tytułową Niezgodną. Okazuje się, że owa Niezgodna pasuje do więcej niż jednej frakcji, przez co staje się zagrożeniem dla systemu i musi, jak to krzyczała Samanta w „Raporcie mniejszości” – Ruuuuuuuun! Jak napisałem kilka zdań wyżej, mnie trailer kompletnie nie wzruszył i pozostaje mi wierzyć sloganowi reklamowemu, że film „Based on the Worldwide Bestseller”. Jak dla mnie jednak, to o jednego filmowego „wybrańca” za dużo, a całość śmierdzi mi „Igrzyskami śmierci”, młodzieżowym akcyjniakiem, którego to gatunku nie trawię.
Polska premiera 8 kwietnia. Nie czekam.
