Publicystyka filmowa
Ta 4-sezonowa seria KRYMINALNA po prostu nie chce UMRZEĆ. I nie bez powodu!
Dwa razy skasowany, a wciąż wraca. Ten kryminał ma w sobie coś, czego nie da się zapomnieć. Unforgettable: Zapisane w pamięci (Unforgettable).
Carrie Wells ma wyjątkową pamięć, a jej serial — wyjątkowo burzliwy życiorys. Policyjne zagadki sąsiadują w nim z osobistą przeszłością bohaterki, ale za kulisami też nie brakowało zwrotów akcji: decyzji o zakończeniu, powrotów i przeprowadzki do innej stacji. Dziś ten kryminał znów można znaleźć wśród propozycji Netflixa, obok produkcji powstałych wiele lat po jego finale. Co takiego ma w sobie opowieść o kobiecie, która pamięta niemal wszystko, że po tylu pożegnaniach nadal potrafi przyciągnąć uwagę? Unforgettable: Zapisane w pamięci.
Serial z syndromem kota o dziewięciu życiach
Stworzony przez Eda Redlicha i Johna Bellucciego kryminał Unforgettable: Zapisane w pamięci zadebiutował w CBS w 2011 roku i już po pierwszym sezonie dostał wypowiedzenie. Stacja skasowała go 13 maja 2012 roku, po czym 29 czerwca zamówiła drugi sezon, przeznaczony na lato następnego roku. Telewizyjna śmierć trwała więc niewiele ponad miesiąc. Już ten pierwszy powrót nadaje historii serialu szczególny smak: produkcja zdążyła stracić przyszłość i ją odzyskać, zanim widzowie na dobre oswoili się z myślą o pożegnaniu Carrie.

Po trzecim sezonie CBS ponownie zrezygnowała z serialu, w październiku 2014 roku. Tym razem Carrie przygarnęła A&E, gdzie czwarta seria wystartowała w listopadzie 2015 roku. Ostatni odcinek wyemitowano 22 stycznia 2016 roku, a w lutym nadawca zdecydował, że kolejnego sezonu nie zamówi. Na tym skończyła się premierowa historia produkcji. Dwa powroty po kasacjach to jednak wystarczająco dużo, by zapamiętać ten tytuł nie tylko jako opowieść o śledztwach, lecz także jako serial, z którym telewizja wyjątkowo długo nie umiała się rozstać.
Unforgettable: Zapisane w pamięci, czyli Carrie pamięta więcej
Poppy Montgomery gra Carrie Wells, której hipertymezja pomaga w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek. Twórcy czerpią z rzeczywistej HSAM, czyli wysoce rozwiniętej pamięci autobiograficznej, i dodają bohaterce niemal fotograficzną dokładność wspomnień. Carrie wypatruje w nich szczegółów, ponownie przygląda się temu, co już widziała, a na ekranie efektownie wchodzi w zapamiętane sceny. To świetny pomysł na detektywistyczną sztuczkę: zamiast kolejnego laboratoryjnego wyniku dostajemy człowieka przeszukującego własną przeszłość. Śledztwo staje się przez to czymś bardzo osobistym.

Redlich i Bellucci zaczerpnęli pomysł z opowiadania J. Roberta Lennona The Rememberer. Interesowała ich zarówno pamięć całego życia, jak i emocjonalna cena takiej zdolności; konsultantką serialu była też Marilu Henner, która sama ma HSAM. Carrie nie jest dzięki temu wyłącznie chodzącym archiwum dowodów. Pamięta również to, od czego inni mogliby z czasem odpocząć. Osobisty wątek śmierci siostry nadaje jej zdolności bolesny wymiar. Najciekawsza jest właśnie jako kobieta, dla której niezwykły talent bywa zarazem ciężarem.
Znajomi, do których łatwo wrócić
Obok Montgomery występuje Dylan Walsh jako Al Burns, dawny partner Carrie. Ich wspólna przeszłość i romantyczne niedopowiedzenia sprawiają, że kolejne śledztwo ma także prywatny wymiar. Najprzyjemniej ogląda się tę dwójkę wtedy, gdy zawodową współpracę podszywają znajomością własnych przyzwyczajeń i niewypowiedzianymi uczuciami. Nie trzeba od razu doprowadzać ich relacji do przełomu. Właśnie to zawieszenie dobrze pasuje do serialu, do którego wraca się dla znajomych twarzy równie chętnie jak dla odpowiedzi na pytanie o sprawcę.

Przy drugim sezonie Redlich mówił o jaśniejszym tonie i większej dawce zabawy, a Walsh o ograniczeniu ciężaru historii siostry Carrie. Taki kierunek służy tej produkcji: bohaterowie mogą zająć się bieżącą sprawą, zamiast bez przerwy rozdrapywać ten sam dramat. Krytycy i widzowie byli podzieleni, doceniając pomysł i relację pary, ale wytykając też schematyczność zagadek. Dla wieczornego seansu przewidywalna konstrukcja bywa jednak zaletą. Serial nie musi za każdym razem wywracać wszystkiego do góry nogami, żeby przyjemnie spędzić z nim czas.
Drugie życie Unforgettable: Zapisane w pamięci, bez piątego sezonu
Wszystkie cztery sezony są obecnie dostępne w polskim Netflixie, do którego serial trafił dosłownie przed chwilą. W tygodniu 12–18 października pierwszy sezon dotarł do ósmego miejsca wśród seriali najchętniej oglądanych na tej platformie w Wielkiej Brytanii. Dekadę po finale Carrie znów ma więc swoje pięć minut. W takim powrocie jest coś przyjemnie przekornego: bohaterka dwukrotnie żegnana przez CBS nadal potrafi zainteresować widzów. Do ponownego spotkania z nią wystarcza dobrze znana zagadka i przycisk odtwarzania, bez obietnicy wielkiego powrotu z nowymi odcinkami.

Cztery sezony i 61 odcinków to sporo okazji, żeby zadomowić się w tym świecie. Unforgettable: Zapisane w pamięci najlepiej sprawdza się jako coś, co amerykanie określają jako kryminalna telewizja komfortowa: z rozpoznawalną bohaterką, prostym do uchwycenia konceptem i śledztwami, które można śledzić dla samej przyjemności rozwiązywania zagadki. Po ciężkim dniu taki serial potrafi być lepszym wyborem niż kolejny wielowątkowy dramat wymagający pełnego skupienia. Carrie pamięta niemal wszystko, ale od widza nie żąda podobnego wysiłku. I właśnie dlatego tak łatwo znów ją zaprosić.

