search
REKLAMA
Seriale TV

TACY WŁAŚNIE JESTEŚMY. Wybitny serial twórcy TAMTYCH DNI, TAMTYCH NOCY na HBO GO

Filip Pęziński

5 listopada 2020

REKLAMA

Moje pierwsze spotkanie z Lucą Guadagnino stanowi seans Tamtych dni, tamtych nocy z 2017 roku. Z pewnością wielu czytelników może powiedzieć to samo, bo to zdecydowanie najbardziej znane i cenione dzieło urodzonego we włoskim Palermo reżysera – nagrodzone Oscarem za najlepszy scenariusz adaptowany, nominowane do kolejnych trzech, w tym za najlepszy film. Historia romansu nastoletniego Elio (Timothée Chalamet) z młodym asystentem jego ojca (Armie Hammer) bezgranicznie mnie uwiodła i do dziś uważam film za jedną z najlepszych produkcji, jakie kiedykolwiek widziałem w życiu. Dlatego z dużą ekscytacją czekałem na serial limitowany, który Guadagnino stworzył na zlecenie HBO. Na szczęście nie miałem najmniejszych powodów do rozczarowania. Tacy właśnie jesteśmy to pozycja bardzo bliska – stylistycznie, narracyjnie, a nawet na poziomie bezpośrednich nawiązań wizualnych czy ukrytych cameo (!) – Tamtym dniom, tamtym nocom. A przy tym serial po prostu wybitny. 

Podstawową różnicą między filmem a serialem jest czas i miejsce akcji. Tacy właśnie jesteśmy – co przypominane jest na początku każdego odcinka – dzieje się „tu i teraz” (a dokładnie w czasie kampanii prezydenckiej z 2016 roku, gdy Donald Trump walczył z Hillary Clinton o fotel w gabinecie owalnym), a całość opowiada o mieszkańcach amerykańskiej bazy wojskowej we Włoszech, skupiając się na grupie nastolatków, których rodzice w niej służą. Na pierwszy plan wysuwają się neurotyczny Fraser (idący jak burza, znany z m.in. Shazama! i dwóch części Tego Jack Dylan Grazer) i zagubiona w swoich wzorcach i seksualności Caitlin (debiutująca przed kamerą Jordan Kristine Seamón), którzy na przestrzeni ośmiu odcinków tworzą wyjątkową, uciekającą od schematów relację.

Fani Tamtych dni, tamtych nocy również znajdą tu niespieszną, poetycką wręcz narrację. Seksualność, religia, rodzicielstwo, tożsamość płciowa, dojrzewanie. Wszystkie te podejmowane przez twórcę tematy doskonale uwypuklone zostają przez opartą o porządek, podległość i twardo wyznaczone zasady lokalizację opowiadanej historii, bazę wojskową amerykańskich żołnierzy. Luca Guadagnino za pomocą niepozornych czasem scen, fragmentów codzienności, zaskakującego naturalizmu i miejscami nieprzyjemnej wręcz w obserwowaniu intymności ludzkich relacji i wynikających z nich problemów tworzy portret współczesnego społeczeństwa, gdzie potrzeba bliskości zderza się z brakiem zrozumienia samego siebie i drugiej osoby. Nic nie jest tu przypadkowe, każda zawieszona wcześniej strzelba w końcu wystrzeliwuje, a przy tym żaden bohater nie jest oceniany, klasyfikowany jak dobry lub zły. Koniec końców po prostu… tacy właśnie jesteśmy.

W Tacy właśnie jesteśmy nie jest ważne jednak tylko to, co Guadagnino chce widzowi powiedzieć, ale też w jaki sposób. To z pewnością jeden z najciekawszych wizualnie reżyserów, który swoją najnowszą produkcją podtrzymuje ten bardzo wysoki poziom. Serial to prawdziwe arcydzieło realizacji – od zdjęć, przez montaż, po dobór muzyki. Pomysłowość Włocha w każdym z tych aspektów nie zna granic. Doskonale wypada również cały aktorski zespół. Nie tylko wspomniane już serce produkcji w postaci ujmującego duetu Jacka Dylana Grazera i Jordan Kristine Seamón, ale też cały drugi plan. Warto wymienić tu na pewno świetną Chloë Sevigny w roli matki Frasera i zaskakująco na ekranie dojrzałego rapera Kida Cudiego, któremu z kolei przypadła rola ojca Cait.

Tacy właśnie jesteśmy to zamknięte w ośmiu odcinkach dzieło małego ekranu. Wyjątkowy serial o dojrzewaniu, szukaniu siebie, byciu człowiekiem. Luca Guadagnino potwierdza swoją wielką empatię, humanizm, z którym przygląda się wykreowanym przez siebie bohaterom. Ukazuje też widzom swój realizacyjny kunszt, tworząc prawdziwą wizualną perłę. W końcu pozwala błyszczeć aktorom, szczególnie tym młodym, sprawiając, że nastolatkowie onieśmielają nas swoim talentem. 

Sięgnijcie po najnowszą produkcję HBO już teraz. W sezonie nagród i tak będzie o niej głośno.


Filip Pęziński

Filip Pęziński

Kocha kino społecznie zaangażowane. I takie z superbohaterami strzelającymi laserami.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA