Connect with us

Publicystyka filmowa

THE THING, legenda science fiction, posiada ALTERNATYWNE ZAKOŃCZENIE

Okazało się, że John Carpenter miał w zanadrzu coś innego niż oryginalny finał.

Published

on

THE THING / COŚ. Arcydzieło science fiction horroru

 

Oryginalne zakończenie The Thing (albo bardziej swojskie Coś) obrosło legendą ze względu na swoją dwuznaczność. 

Advertisement

Fani przez całe dekady, wręcz do tej pory, spierają się, która z postaci, która przeżyła pożar amerykańskiej bazy polarnej, w której dzieje się akcja: Childs (Keith David) czy MacReady (Kurt Russel) jest Czymś. Wypowiadał się już na ten temat zarówno Kurt Russel, jak i sam reżyser John Carpenter, ale sporów to nie zażegnało. Debata trwa.

Cokolwiek Carpenter miał na myśli kreując ten niepokojąco ponury, apokaliptyczny wręcz finał, miał w zanadrzu inny, który powstał równolegle pod wpływem montażysty Todda Ramseya. Utrzymywał on, że tak nihilistyczne zakończenie zostanie źle odebrane przez publiczność. W pewnym sensie miał rację, bo do dziś mówi się, że jednym z głównych powodów niepowodzenia The Thing w box office było ten właśnie ponury, pozbawiony nadziei finał.

Advertisement

Niemniej w alternatywnym zakończeniu McReady zostaje uratowany i poddany testowi krwi, który dowodzi, że nie jest Czymś.

Już po nakręceniu go sam John Carpenter stwierdził, że takie zakończenie stylistycznie to „obciach” i po przepychankach ze studiem oryginalny finał udało się przywrócić pod hasłem: lepiej dwuznaczny, niż żaden. Mimo, że dziś mówi się, że był jednym z powodów klapy finansowej filmu (nie zapominajmy też od startującym w tym samy czasie E.T. Spielberga, który miał „podobną” tematykę), to właśnie on zdecydował o kultowym statusie filmu Carpentera.

Advertisement

Ciekawostką jest również fakt, że występująca tuż przed zakończeniem finalna forma Czegoś stworzona przez Roba Bottina miała zostać zastąpiona animacją poklatkową, do czego na szczęście nie doszło.

Advertisement
3 komentarze

3 Comments

  1. Negatywny

    13 marca, 2026 at 19:30

    takie zakonczenie tak jako jak np potencjalny happy end w Titanicu to bylby kicz totalny i odebralby calkowita magie filmu w tejze wlasnie kwestii zwiazanej z finalem.

  2. MM76

    22 marca, 2026 at 08:35

    „The Thing w box office było ten właśnie ponury, pozbawiony nadziei finał.”
    Ja prdl. Zróbcie proszę korektę tego tekstu.

  3. MM76

    22 marca, 2026 at 08:41

    „Ciekawostką jest również fakt, że występująca tuż przed zakończeniem finalna forma Czegoś stworzona przez Roba Bottina miała zostać zastąpiona animacją poklatkową, do czego na szczęście nie doszło.”
    Finalna forma „czegoś” została nakręcona techniką poklatkową – czy ten artykuł zawiera w ogóle jakieś prawdziwe informacje??

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *