News
Szef MCU miał pomysł, by w AVENGERS: KOŃCU GRY zginęli wszyscy członkowie oryginalnego składu
W „Avengers: Końcu gry” zginęli Iron Man i Czarna Wdowa.
W 2019 roku na ekrany trafiło widowisko Avengers: Koniec gry, w którym pożegnaliśmy postać Tony’ego Starka/Iron Mana graną przez Roberta Downeya Juniora. Poświęcił się on dla ludzkości, niszcząc Kamienie Nieskończoności i w efekcie samemu ginąc na skutek odniesionych ran. Przed nim zginęła także Czarna Wdowa. Reżyserzy filmu, bracia Russo, zdradzili ostatnio, że na pewnym etapie Kevin Feige (prezes Marvel Studios i szef MCU) rozważał nawet bardziej radykalne kroki.
W rozmowie z Joshem Horowitzem Russo stwierdzili:
Wiedzieliśmy, że po „Wojnie bez granic” musimy postawić bohaterów w pozycji, gdzie nikt nie będzie bezpieczny. Krążyło dużo plotek na temat tego, kto umrze. Kevin w pewnym momencie zasugerował nawet, żeby zmieść z planszy wszystkich z oryginalnego składu. Uznaliśmy, że to będzie zbyt agresywne, a widzowie nie będą w stanie tego przetworzyć. Zabicie jednej czy dwóch postaci poprzez ich poświęcenie dla reszty sprawia, że w filmie są momenty, gdzie akcja się zatrzymuje, a widz może przeżyć emocjonalne katharsis, zanim fabuła ruszy do przodu.
Reżyserzy zaznaczyli jednak, że pomysł Feige’a nigdy nie został rozpisany jako element scenariusza. Sam koncept porównali do sceny z Toy Story 3, gdy wszyscy główni bohaterowie zmierzają do ognia na wysypisku śmieci i godzą się z tym, że zginą.
W innym wywiadzie Russo opowiedzieli o tym, że Jon Favreau – reżyser Iron Mana – ostrzegał ich, że już śmierć Tony’ego Starka będzie druzgocąca dla fanów.
