Connect with us

News

Twórcy CGI komentują trudne warunki pracy w Marvelu. Piszą o „toksycznej relacji” i olbrzymim stresie

Jakość CGI w produkcjach Marvela bywała przedmiotem krytyki.

Published

on

she hulk marvel

Choć filmy i seriale MCU w większości cieszą się powodzeniem wśród recenzentów, często krytykowanym aspektem jest CGI. Wśród niechlubnych przykładów wymienia się np. finałową walkę w Czarnej Panterze lub – całkiem niedawno – to, jak wygląda She-Hulk w trailerze poświęconego jej serialu. 

Advertisement

W sieci popularność zyskuje tweet jednego ze specjalistów od efektów komputerowych, który miał okazję pracować dla Marvela, między innymi przy Strażnikach Galaktyki. Dhruv Govil stwierdził, że praca przy serialach MCU sprawiła, że odszedł z biznesu. Govil nazwał Marvela „okropnym klientem” i dodał, że wielu jego kolegów załamało się z powodu przepracowania. W kolejnym tweecie artysta stwierdził, że trudne warunki pracy przy tworzeniu CGI w produkcjach Marvela istniały właściwie od początku istnienia filmowego uniwersum, a to dlatego, że Marvel „może zażądać wszystkiego, czego chce.

Nazwał relację z firmą toksyczną.

Advertisement

Govil nie jest pierwszym twórcą CGI, który negatywnie wypowiada się o pracy w Marvelu. Już dwa miesiące temu w serwisie Reddit rozpoczęła się dyskusja na ten temat. Jej uczestnicy piszą o tym, że wynagrodzenie speców od CGI jest nieproporcjonalne do nakładu pracy. W związku z tym, że Marvel tworzy mnóstwo projektów, artyści są zmuszeni pracować długo i intensywnie, aby sprostać krótkim terminom i ciągłym zmianom decyzji z góry, co według komentujących przekłada się na pogorszenie jakości życia i zdrowia.

Advertisement

W jednym z komentarzy czytamy, że pracownicy ze stresu uderzają w monitory pięścią, a dojście do siebie po stresie zajmuje nawet kilka miesięcy. Pojawiają się określenia, że posiadanie Marvela jako klienta to piekło.

Marvel na ten moment nie odniósł się do tych komentarzy.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *