Publicystyka filmowa
Ten serial SCI-FI to zderzenie brutalnej poetyki MAD MAX z polityką GRY O TRON
Kiedy Apple TV startowało w 2019, ta seria miała być jedną z tych, które pokażą, że nowa platforma może rywalizować rozmachem z największymi. See.
Kiedy Apple TV+ wystartowało w 2019 roku, ten serial miał być jednym z tych, które pokażą, że nowa platforma może rywalizować rozmachem z największymi produkcjami konkurencji. Pomysł był ryzykowny: co stanie się z ludzkością, jeśli przez stulecia nikt nie będzie widział? Zamiast kolejnej postapokalipsy w ruinach cywilizacji, dostaliśmy świat, który ukształtowany został przez ludzi o czterech zmysłach. Utrata wzroku nie stanowiła jedynie efektownego punktu wyjścia, lecz fundament całego świata. See.
See zadebiutowało 1 listopada 2019. Twórcą był Steven Knight, autor Peaky Blinders, a część pierwszego sezonu wyreżyserował Francis Lawrence, świetnie znany z Constantine’a i Igrzysk Śmierci. Główną rolę zagrał Jason Momoa jako Baba Voss, przywódca plemienia wychowujący dzieci posiadające zakazaną zdolność widzenia. Ważną postacią była również królowa Kane, w którą wcieliła się Sylvia Hoeks. Serial zakończył się po trzech sezonach, obejmujących 24 odcinki.

See, czyli świat, w którym wzrok stał się legendą
Akcja rozgrywa się kilkaset lat po epidemii, która doprowadziła ludzkość na skraj zagłady. Ci, którzy przetrwali, stracili wzrok, a wiedza o dawnym świecie zaczęła zanikać. Powstały plemiona i królestwa, które musiały wypracować własne sposoby polowania, walki i orientowania się w przestrzeni. Sytuację zmieniają narodziny bliźniąt Kofuna i Haniwy. Dzieci widzą, a ich biologiczny ojciec Jerlamarel uważa wzrok za przyszłość człowieka, dla innych jest to jednak herezja i zagrożenie. Baba Voss musi chronić rodzinę przed ludźmi, którzy są gotowi zabijać, aby utrzymać dawny porządek, a potem dochodzą wojny, religia, polityka i konflikt między tradycją a powrotem dawnej wiedzy.
Siłą See była konsekwencja
Największą wartością serialu była konsekwencja w potraktowaniu jego podstawowego pomysłu i tego, co z niego wynikało. Bohaterowie nie mogli po prostu zachowywać się jak widzący ludzie z zamkniętymi oczami. Wykorzystywali dźwięk, zapach, dotyk, pamięć przestrzenną i inne sposoby orientacji. W produkcji uczestniczyli niewidomi i słabowidzący aktorzy – produkcja miała nawet konsultanta w tym obszarze. Aktorzy musieli również oduczyć się typowych zachowań osób widzących, takich jak automatyczne kierowanie wzroku na rozmówcę.

See nie wymyśliło oczywiście świata po końcu cywilizacji, zrobiło jednak coś ciekawszego: potraktowało brak wzroku jako fundament kultury, religii, technologii i polityki, a nie tylko jako fabularny gadżet.
Zderzenie poetyki Mad Maxa i polityki Gry o Tron
Gdyby próbować zmontować jednoznaczne skojarzenie, które jednym zadniem opisywałoby See, to połączenie Mad Maxa i Gry o tron wydaje się najsensowniejsze. Z pierwszego bierze brutalną postapokalipsę, plemiona i bezwzględną walkę o przetrwanie. Z drugiego – feudalną politykę, religię i wojny między królestwami. Przy tym serial miał też własny, odrębny pomysł na relację z dawną cywilizacją – technologia sprzed katastrofy stała się niemal magią, a książki, okulary czy elektryczność były traktowane jak relikty zapomnianego świata.

Sukces czy kosztowna porażka?
Pierwszy sezon został przyjęty przez krytyków chłodno. Na Rotten Tomatoes uzyskał 44 proc. pozytywnych recenzji, a zarzuty dotyczyły przede wszystkim nadmiernej brutalności, nierównej narracji i przesadnie poważnego tonu. Część krytyków uważała też, że przedstawienie niewidomych społeczności jako prymitywnych, przesądnych i zapominających o podstawowej wiedzy może być problematyczne. Z drugiej strony właśnie udział niewidomych twórców i aktorów sprawił, że serial otrzymał pochwały za reprezentację osób z niepełnosprawnościami.
Widzowie byli znacznie bardziej przychylni – sezon pierwszy otrzymał od nich 83 proc. Z czasem jednak również opinie krytyków wyraźnie się poprawiły. Drugi sezon uzyskał już 83% pozytywów. Coraz częściej chwalono świat przedstawiony, choreografię walk i emocjonalną stronę historii.

Apple w czerwcu 2021 roku zamówiło trzecią serię, a rok później oficjalnie ogłosiło, że jest to zwieńczenie historii. Produkcja była kosztowna i wymagająca, według ówczesnych doniesień budżet jednego odcinka sięgał około 15 milionów dolarów. Przy takiej skali decyzja o zakończeniu historii po trzech sezonach nie była szczególnie zaskakująca. Warto jednak pamiętać, że See było jednym z najbardziej ambitnych wizualnie projektów początków Apple TV. Ogromne plenery, rozbudowane scenografie i choreografie walk sprawiały, że serial często wyglądał bardziej jak wysokobudżetowe kino niż produkcja telewizyjna.
See nie jest więc serialem bez wad, niektóre pomysły nie zawsze dorównywały ambicjom świata przedstawionego, ale mimo to trudno odmówić mu oryginalności. Jego największą zaletą była próba pokazania cywilizacji od zupełnie innej strony, a przy okazji przeprowadzenie jednego z ciekawszych eksperymentów współczesnego science fiction. Nie stworzyło idealnego serialu, ale stworzyło świat, którego w telewizji wcześniej właściwie nie było.

