Publicystyka filmowa
To telewizyjne arcydzieło SCI-FI zasługuje na FINAŁ jak żadne inne
Niewiele seriali sci-fi miało porównywalne ambicje. Niewiele potrafiło zadać porównywalnie trudne – w kontekście współczesnych dylematów – pytania. Westworld.
Niewiele współczesnych seriali science fiction miało porównywalne ambicje. Produkcja Jonathana Nolana i Lisy Joy zaczynała jako historia o parku rozrywki, w którym bogaci ludzie mogą bez konsekwencji realizować najbardziej brutalne fantazje. Z czasem stała się jednak opowieścią o świadomości, wolnej woli, sztucznej inteligencji, naturze człowieczeństwa i pytaniu, czy istota stworzona przez człowieka może sama zdecydować o swoim przeznaczeniu. Problem w tym, że kiedy twórcy byli już bardzo blisko odpowiedzi, HBO zamknęło park. Westworld.
Gdzie dotarł Westworld?
Czwarty sezon zakończył się w sierpniu 2022 roku i pozostawił historię w miejscu, które zdecydowanie nie miało być jej finałem. Nie wchodząc za bardzo w szczegóły dla tych, którzy finału nie widzieli: ludzkość i hosty znalazły się na skraju zagłady, część kluczowych bohaterów ginie, główny shwarzcharakter zostaje ostatecznie pokonany (?), a Dolores odzyskuje możliwość działania w Sublime.

Dolores postanawia stworzyć jeszcze jedną wersję Westworld – tym razem jako własny eksperyment. W finałowej narracji mówi o przeprowadzeniu jednej ostatniej pętli, w której spróbuje sprawdzić, czy hosty i ludzie są zdolni wyrwać się z cyklu przemocy i zaprogramowanych zachowań. To idealny pomysł na początek ostatniego aktu. Tyle, że widz nigdy go nie dostał.
Frustrujący brak zakończenia
Westworld od początku budował swoją historię wokół pętli, powtórzeń i prób wyrwania się z przeznaczenia. Pierwszy sezon pokazywał hostów, którzy nie wiedzą, że ich życie jest scenariuszem. Czwarty kończył się sytuacją, w której Dolores miała wreszcie napisać scenariusz sama.

Twórcy od początku mieli jednak znacznie większy plan. Lisa Joy mówiła, że zakończenie całego serialu zostało zaplanowane już podczas pisania pilota. Piąty sezon miał zamknąć historię, powrócić do estetyki Dzikiego Zachodu i pokazać Dolores jako autorkę własnej gry, a nie kolejną postać kontrolowaną przez kogoś innego. Miało to również doprowadzić do finału wątki związane z Człowiekiem w Czerni i przyszłością hostów. To nie przypadek serialu, który skończył się w momencie, gdy twórcy nie wiedzieli już, dokąd zmierzać, przeciwnie – Westworld został przerwany tuż przed zaplanowanym finałem.
Co mówią twórcy Westworld?
Po decyzji HBO Jonathan Nolan nie ukrywał rozczarowania. W 2024 roku mówił, że nadal chciałby dokończyć historię. Podkreślał, że razem z Joy mieli określoną architekturę całego serialu i że ich filozofią było kończenie kolejnych rozdziałów w sposób satysfakcjonujący, ale jednocześnie pozostawianie miejsca na dalszą opowieść. Przyznał też, że chciałby kiedyś wrócić do tej historii.

Lisa Joy była jeszcze bardziej konkretna. W ostatnim sezonie Westworld Dolores miała przejąć kontrolę nad opowieścią i stworzyć własną wersję testu, który wcześniej przechodzili zarówno ludzie, jak i hosty. W pewnym sensie całość miała zatoczyć koło i wrócić do punktu wyjścia.
Co ciekawe, aktorzy nie znali wszystkich szczegółów. Evan Rachel Wood, która przez cztery sezony wcielała się w Dolores, po anulowaniu próbowała dowiedzieć się od twórców, jak historia miała się zakończyć. Nolan i Joy jej tego nie powiedzieli. Wood przyznała później, że wciąż nie zna planowanego finału i że decyzja o anulowaniu była dla niej bardzo bolesna.

Czy będzie dalszy ciąg?
Nie ma oficjalnie zaplanowanego piątego sezonu ani potwierdzonego projektu, który miałby zakończyć historię, ale jak pisaliśmy – Nolan nadal deklaruje chęć dokończenia historii. To pozostawia niewielką, ale realną możliwość, że Westworld kiedyś wróci w innej formie – jako film (może wzorem Deadwood albo Serenity?), specjalny odcinek, komiks albo inny projekt. Problemem pozostają prawa, budżet i fakt, że od zakończenia czwartego sezonu minęły już lata. Najbardziej prawdopodobne jest więc, że piąty sezon pozostanie tym, czym jest dziś: istniejącą w głowach twórców historią, której nigdy nie zobaczyliśmy.
Westworld nie potrzebuje kolejnego sezonu tylko dlatego, że fani nie lubią niedokończonych historii, potrzebuje go dlatego, że byłaby to doskonała klamra dla serialu, który od początku pytał, kto właściwie kontroluje opowieść i czy można wyrwać się z napisanej dla nas pętli. Ironia polega na tym, że dokładnie to przydarzyło się samemu Westworld – twórcy zaplanowali drogę wyjścia z pętli, ale decyzja korporacyjna przerwała ją przed końcem. Jeśli więc istnieje jakiś serial, który zasługuje na ostatni rozdział, to trudno wskazać lepszy.

