News
MR. MERCEDES: thriller kryminalny z twistem SCI-FI i 91% pozytywów
Adaptacja Mr. Mercedes Stephena Kinga okazała się dosyć nietypowym przedsięwzięciem, które łączy w sobie klimat Mindhuntera z atmosferą Milczenia owiec.
Adaptacja Mr. Mercedes Stephena Kinga okazała się dosyć nietypowym (jak na adaptację Kinga) przedsięwzięciem, które łączy w sobie klimat Mindhuntera z atmosferą Milczenia owiec. W ocenie ScreenRant, serial odniósł sukces właśnie dzięki tej nietypowości, która zasadza się na tym, że odszedł od gatunku, z którego King jest najbardziej znany. Zamiast horroru, widzowie otrzymali osadzony w twardej rzeczywistości thriller kryminalny, który śledzi zmagania starzejącego się detektywa próbującego wejść w umysł zabójcy.
Serial stanowi rzadki w dorobku Stephena Kinga przykład thrillera kryminalnego, co mogło trochę zaskoczyć tych fanów autora, którzy nie znali Mr. Mercedesa przed ekranizacją i którzy mogli spodziewać się zwrotu akcji w kierunku horroru. Tymczasem wielki zwrot w kierunku kina grozy nigdy nie nastąpił i serial konsekwentnie pozostawał w konwencji thrillera psychologicznego czy kryminalnego, nie sięgając po horrorowe elementy.

I tu gwiazdka, bo King to King i na samym thrillerze poprzestać nie mógł. Dość powiedzieć, że drugi sezon wyraźnie skręca w kierunku science fiction, co z kolei odbiło się negatywnym echem wśród tych, którzy oczekiwali konsekwentnego prowadzenia kryminalnej i osadzonej w rzeczywistości intrygi.
Sukces produkcji opierał się na znakomitych kreacjach aktorskich Brendana Gleesona jako Billa Hodgesa oraz Justine Lupe w roli jego asystentki Holly Gibney. Ich współpraca sprawiła, że Mr. Mercedes pod względem intensywności bywał porównywany z Mindhunterem, Hannibalem, a nawet Milczeniem owiec. Serial skorzystał z tej samej formuły, którą wykorzystał David Fincher w swoim osadzonym w latach 70. serialu o agentach FBI budujących zręby kryminalnego profilingu.

Co ciekawe serial znalazł nieformalną kontynuację w postaci Outsidera na HBO, gdzie Holly Gibney została zagrana przez Cynthię Erivo, i który to wrócił do tradycyjnego horroru Kinga, zresztą w świetnym stylu, szczególnie w pierwszej połowie. Seria zebrała świetne oceny krytyków, co potwierdza wynik 91% na Totten Tomatoes, i widzów (7,7 na IMDb).

