Zamiast XIX-wiecznej Europy dostaliśmy postapokaliptyczną Amerykę. Efektem była mieszanka horroru, fantasy, science fiction i filmu akcji, czyli... Van Helsing.
Kate Beckinsale przytoczyła kilka przerażających historii z własnego życia, by pokazać, że w przemyśle filmowym kobiety były i wciąż są karane za zgłaszanie jakichkolwiek nadużyć.