Connect with us

Recenzje

PRIMETIME [recenzja]. Sensacje, kontrowersje, emocje…, a prawdziwy DRAPIEŻNIK siedzi przed ekranem

Hansen w wykonaniu Pattinsona to szaleniec. Mężczyzna zależny od producentów, a jednocześnie desperacko próbujący uwolnić się spod ich kontroli. Primetime.

Published

on

PRIMETIME [recenzja]. Sensacje, kontrowersje, emocje..., a prawdziwy DRAPIEŻNIK siedzi przed ekranem
Obraz zmodyfikowany przez AI

Robert Pattinson śmiało może nazwać 2026 rok swoim rokiem. W kwietniu wystąpił u boku Zendayi w ślubnej Dramie, w lipcu zawalczył o serce Penelopy w Odysei, a teraz wciela się w Chrisa Hansena, dziennikarza znanego z kontrowersyjnego programu How to Catch a Predator. Primetime, bo o nim mowa, pokazuje jedynie wycinek historii programu. Walka o miejsce w paśmie największej oglądalności jest główną motywacją filmowego Hansena. Za wszelką cenę chce zatrzymać przy sobie widzów i przyciągnąć kolejnych. Dlatego posuwa się coraz dalej ze swoimi pomysłami i nie boi się wywoływać kontrowersji.

Advertisement

Hansen w wykonaniu Roberta Pattinsona to szaleniec. Mężczyzna zależny od producentów, a jednocześnie desperacko próbujący uwolnić się spod ich kontroli. Działa chaotycznie, reaguje emocjonalnie i szybko. Momentami przypomina dziecko, które nabrudziło podczas zabawy i ze spuszczoną głową czeka na pomoc mamy. Pattinson do perfekcji opanował manieryzmy i sposób mówienia Chrisa Hansena, jednak rozwój jego postaci nie wystarcza, by udźwignąć całą historię.

Person in a dark jacket seen through a rain‑streaked window with blue neon lighting.

Znacznie mocniej błyszczy drugi plan. Skyler Gisondo i Merritt Wever niosą na swoich barkach dużą część ciężaru filmu. Dan Plam, młody aktor zafascynowany broadwayowską sceną, zostaje rzucony na głęboką wodę. Jego pierwszy telewizyjny występ to improwizacja i zderzenie z realiami How to Catch a Predator. Z czasem oswaja się ze swoją rolą i coraz pewniej porusza się po planie. Do czasu. Jego przemiana jest znacznie bardziej interesująca niż ta, którą obserwujemy u Hansena. Wynika z kolejnych doświadczeń i stopniowego poznawania mechanizmów programu.

Advertisement

Podobnie wygląda historia Andie, producentki programu. To silna kobieta z jasną wizją, zdolnością do podejmowania szybkich decyzji i działania pod presją. Nie pozwala zepchnąć się w cień. Jej droga związana z programem przypomina sinusoidę, ale jedno pozostaje pewne – How to Catch a Predator kusi niczym zakazany owoc. Im dalej bohaterowie wchodzą w świat programu, tym trudniej jest im się wycofać.

primetime

Lance Oppenheim stworzył film, który pozwala przeżyć tę historię niemal immersyjnie. Obraz przypomina ten, który można było kiedyś oglądać na telewizorach kineskopowych. Drobne zakłócenia obrazu, ledwo dostrzegalny, choć obecny grid, nasycenie kolorów, światło oraz proporcje kadru sprawiają, że Primetime przypomina wycinek dawnej telewizji. Od początku do końca widać, że twórcy mieli dobrze przemyślaną wizję artystyczną. Stworzyli wehikuł czasu do lat 2000.

Advertisement

Ta forma nie jest jednak wyłącznie ciekawym zabiegiem estetycznym. Widz zostaje wrzucony w świat, w którym telewizja była wydarzeniem, a kontrowersyjny program potrafił przyciągnąć przed ekrany miliony osób. I właśnie tutaj Primetime zaczyna być czymś więcej niż opowieścią o produkcji telewizyjnego show. Film pokazuje ludzi, którzy polują na sensację, ale jednocześnie przypomina, że bez widzów ich polowanie nie miałoby sensu.

primetime

Primetime nie jest biografią. Jest opowieścią o programie, który w latach 2007–2009 znajdował się w ramówce stacji NBC. Wydarzenia zostały udramatyzowane, a elementy historii zmienione. Można wymieniać wiele zalet filmu, jednak po seansie pozostał we mnie niedosyt. Patrząc na reakcje widzów i krytyków na międzynarodowych festiwalach, łatwo stworzyć wysokie oczekiwania wobec produkcji. I może był to trochę mój problem, choć z pewnością nie jestem w tym jedyna.

Advertisement

Pozostała jednak jedna myśl o tytułowym drapieżniku, który w kontekście filmu może mieć wiele znaczeń. Oczywistym jest przestępca seksualny, który czuje pociąg do dzieci. Drugim – sam Chris Hansen, który razem ze swoją ekipą poluje na predatorów. Pozostaje jednak jeszcze jeden. Każdy z nas – widz.

primetime

Polujemy na sensacje, kontrowersje, emocje. Chcemy wiedzieć, co wydarzy się za zamkniętymi drzwiami. Oglądamy cudze upadki, szukamy szoku i przekraczania kolejnych granic. Programy takie jak How to Catch a Predator mogły istnieć właśnie dlatego, że ktoś chciał je oglądać. Może więc tytułowy drapieżnik nie zawsze stoi po drugiej stronie ekranu. Może czasem siedzi właśnie przed nim.

Advertisement
primetime
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *