News
Reżyser THORA był pod wielkim wrażeniem inteligencji Natalie Portman. „Nie chcemy fizyczki w stylu Denise Richards”
Natalie Portman wcieliła się w filmie w Jane Foster.
Jednym z filmów należących do pierwszej fazy MCU był Thor, którego wyreżyserował Kenneth Branagh. Twórca obsadził w swoim filmie Chrisa Hemswortha w roli Thora, a u jego boku Natalie Portman, która wcieliła się w Jane Foster.
W książce MCU: The Reign of Marvel Studios przeczytamy wypowiedzi współscenarzysty filmu Zacka Stentza, który opowiada, jak duże wrażenie na Branaghu zrobiła aktorka.
Był pod wielkim wrażeniem, nie w sposób romantyczny – chodziło o jej inteligencję. Jane jest fizyczką i potrzebowaliśmy kogoś, kto dobrze to ukaże. Powiedział, proszę mi wybaczyć: „Ostatnie, czego potrzebujemy, to fizyk nuklearna w stylu Denise Richards.
Branagh w swojej wypowiedzi nawiązał do filmu Świat to za mało, w którym wspomniana przez niego Richards wcieliła się w naukowca; aktorka za swój występ w tej odsłonie przygód Jamesa Bonda otrzymała Złotą Malinę.
Sama Portman wspominała, że zgodziła się na udział w Thorze, mając nadzieję na „bardzo dziwną” adaptację komiksu Marvela według Branagha, który wcześniej specjalizował się m.in. w ekranizacjach twórczości Szekspira.
Portman powtórzyła rolę Jane Foster w dwóch sequelach Thora (Mrocznym świecie oraz Miłości i gromie), nie pojawiając się jedynie w tym najlepiej przyjętym przez widzów i krytyków – Ragnaroku.
