News
JENNIFER ANISTON pisała z Matthew Perrym w dniu jego śmierci. Aktorka wspomina: „Był zdrowy”
Aniston wspomina Perry’ego w nowym wywiadzie.
Od czasu śmierci Matthew Perry’ego aktor wielokrotnie był wspominany przez swoich kolegów i koleżanki po fachu, którzy dzielili się historiami na jego temat. Wśród nich była Jennifer Aniston, która pożegnała Perry’ego w mediach społecznościowych. Teraz aktorka wspomniała aktora w nowym wywiadzie z Variety.
Spytana, jak chciałaby, żeby świat zapamiętał Perry’ego, Aniston odparła:
Tak jak on mówił, że chce być zapamiętany. Był radosny, zdrowy, rzucił palenie, wracał do formy. Wiem, że był szczęśliwy. Pisałam z nim dosłownie tamtego ranka. Nie był w bólu, z niczym się nie mierzył. Był szczęśliwy. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że był coraz zdrowszy. Dążył do tego. Tak ciężko pracował. Naprawdę mierzył się z czymś dużym. Bardzo za nim tęsknię, jak wszyscy. Ależ on nas rozśmieszał.
Wcześniej Aniston wspominała Perry’ego następująco:
„To mocno boli. Nigdy nie doświadczyłam takich emocji, jak te związane z pożegnaniem Matty’ego. Wszyscy doświadczamy straty – życia czy miłości. Pozwolenie sobie na żałobę pozwala poczuć momenty radości i wdzięczności, że miało się kogoś, kogo się tak kochało. Wszyscy bardzo go kochaliśmy, był częścią naszego DNA. Zawsze było nas sześcioro, to była rodzina, która na zawsze zmieniła nasze życia. Matty wiedział, że kocha rozśmieszać ludzi. Sam mówił, że gdy nie wywoływał śmiechu, myślał, że umrze – od tego zależało jego życie. A potrafił to robić. Wszystkich nas rozśmieszał, mocno. W ostatnich tygodniach czytałam nasze wiadomości, śmiałam się i płakałam.
Zachowam je na zawsze. Znalazłam jedną wiadomość, którą wysłał kiedyś spontanicznie, ona mówi wszystko. Matty, kocham cię i wiem że teraz nie doskwiera ci już żaden ból. Mówię do ciebie codziennie. Czasami wręcz słyszę, jak mówisz „czy to MOŻE być bardziej szalone?”.
Spoczywaj, braciszku. Zawsze robiłeś mi dzień. „
