Connect with us

Felietony - Cykle

MAD MAX: FURY ROAD w czerni i bieli. Potwierdzone!

MAD MAX: FURY ROAD w czerni i bieli to niesamowita gratka dla fanów! Odkryj artystyczne oblicze kultowego filmu George’a Millera.

Published

on

MAD MAX: FURY ROAD w czerni i bieli. Potwierdzone!

Mad Max: Na drodze gniewu kochamy. To najlepszy film 2015 roku i sama czołówka kina akcji XXI wieku, a kto wie, czy nie byłby to zwycięzca plebiscytu tego typu. Na tego typu konstatacje możecie się zżymać – ci, którzy filmu George’a Millera nie docenili są w zdecydowanej mniejszości, więc marudy mogą już stąd wyjść, bo poniższa informacja niekoniecznie jest dla nich 🙂

Advertisement

Wczoraj zaanonsowano nie lada gratkę dla fanów Fury Road. Otóż na specjalnym wydaniu blu-ray (High Octane Collection) film będzie w wersji… czarno-białej, a dokładniej nazwanej Black & Chrome. Dokładnie tak – Mad Max w czerni i bieli. Według George’a Millera to wersja taka, jaką chciał stworzyć od początku jako alternatywę dla kolorowej. Prosta, surowa, wyglądająca tanio. Artystycznie? Jest to jakiś trop, bo przecież do formy Miller jest przywiązany szczególnie, a wersja czarno-biała na pewno wpisuje się w estetyczne potrzeby twórcy tak bezkompromisowego, jak Miller. Co warte dodania, wpisuje się ona równie dobrze, jak kolorowa wersja w swoich nasyconych, nienaturalnych barwach.

Poniżej trailer tej wersji. Nieoficjalny. Na pewno wygląda intrygująco, choć w tej wersji czerń i biel wyglądają zbyt… przewidywalnie. A przecież da się eksperymentować z tą kolorystyką – podczas cyfrowej obróbki Miller mógłby zaszaleć, zaskoczyć cieniowaniem, saturacją. Zwiastun tego nie sugeruje niestety, choć Fury Road na blu-ray na pewno będzie wyglądać zjawiskowo. Miller nie odpuści.

Advertisement

Premiera niebieskiego krążka pod koniec września. Tylko na Amazonie.

Advertisement

Celuloidowy fetyszysta niegardzący żadnym rodzajem kina. Nie ogląda wszystkiego, bo to nie ma sensu, tylko ogląda to, co może mieć sens.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *