Bez ubarwień czy przesady, naturalnie, z ciekawymi zdjęciami Claire Mathon i wciągającą muzyką Stephen Warbeck.
Spotlight to kino stylowe, antynaturalistyczne (tu o traumach, samobójstwach i zboczeniach seksualnych się mówi), opierające się na mięsistych dialogach, nie obrazach.
Kuchenna nomenklatura Ugotowanego to solidna próba zgłębienia podłoża tyranicznych postaw geniuszy, a zarazem kwintesencja wellsowskiego przepisu na sukces; afirmacji ludzkiej dwutorowości i jej komicznej nieoczywistości.
W beczce miodu musiała się znaleźć jednak także łyżka dziegciu, niestety.
Małżeństwo, w "Kto się boi Virginii Woolf?" i "Zaginionej dziewczynie", odkrywa mroczne oblicza relacji, poruszając kwestie miłości i zdrady.
Spokój, niemiłosiernie długie ujęcia, zero epickości - nietypowe kino postapokaliptyczne
Baśnie Giambattisty Basile oferują nieskończone wręcz możliwości, ale ekranizacja zatrzymuje się w pół kroku przed granicą.
Hołd dla filmów Hala Ashby'ego. Hołd bardzo przeciętny i mało angażujący.
Dramat społeczny uciekający w konwencję slashera.
Świetny pomysł ze stopniowym odkrywaniem tajemnicy położony został przez toporną realizację - gdyby nie mające budować senny klimat wypełniacze, film byłby do opowiedzenia w 5 minut.