Zestawienie

KOMEDIE ROMANTYCZNE dla ANTYFANÓW gatunku

Autor: Katarzyna Kebernik
opublikowano

Druga połówka nalega w walentynki na obejrzenie komedii romantycznej, a ty nienawidzisz tego gatunku z całego serca? Nie bądź bez serca! Przedstawiamy 12 komedii romantycznych, które nie są ani trochę kiczowate, cukierkowe, banalne czy ckliwe. Którą z nich wybierzesz na ten wieczór?

W zestawieniu uwzględniliśmy tylko filmy, które faktycznie można zaliczyć do gatunku, a nie jedynie posługujące się konwencją komedii romantycznej (Lewy sercowy, 500 dni miłości, Zakochany bez pamięci).

Czas na miłość  (2013, reż. R. Curtis)

Komedia romantyczna, która eksperymentuje z narracją, bawi się w alternatywne linie czasowe i pożycza pomysły z kina science fiction? Czas na miłość to z pewnością nietypowy przedstawiciel gatunku. Główny bohater jest obdarzony darem podróżowania w czasie i postanawia wykorzystać ten talent do odnalezienia miłości życia, a jego wybór waha się między uroczą Rachel McAdams i wyzywającą Margot Robbie. Trzeci reżyserski film Richarda Curtisa to dowód na to, że komedie romantyczne też mogą być inteligentne, nieść mądry przekaz i nie kreować nierealistycznych oczekiwań wobec związków. Jeśli w komediach romantycznych najbardziej przeszkadzają ci scenariuszowe głupotki, to odczarowywanie tego gatunku powinieneś zacząć od zapoznania się z filmami, do których scenariusze pisał właśnie Curtis – To właśnie miłość, Notting Hill, Cztery wesela i pogrzeb, Dziennik Bridget Jones, Yesterday. Choć urodził się w Nowej Zelandii, to jemu brytyjska komedia romantyczna zawdzięcza swój charakter i kształt.

Orzeł kontra rekin (2007, reż. T. Waititi)

eagle versus shark taika waititi

Skoro już jesteśmy przy Nowej Zelandii: zanim Taika Waititi zgarnął Oscara za scenariusz do Jojo Rabbit, a także pokazał światu, co robimy w ukryciu i w Asgardzie, to kręcił cudowne, bezpretensjonalne filmy, takie jak Boy czy właśnie Orzeł kontra rekin. Ten drugi film jest komedią romantyczną idącą na wspak wszystkim schematom i kliszom gatunku, do tego doprawioną specyficznym poczuciem humoru reżysera. Orzeł kontra rekin nie można jednak nazwać parodią komedii romantycznych. Bohaterka jest brzydkim kaczątkiem, które pod wpływem miłości wcale nie zamienia się w łabędzia. Bohater nie traci dla niej głowy, jest gburowaty i tak daleki od obiektów westchnień ze standardowych rom-comów, jak to tylko możliwe. To jej zależy bardziej, to ona się za nim ugania. Oboje są uroczymi dziwakami, lekko aspołecznymi i zdecydowanie oderwanymi od rzeczywistości – a przede wszystkim o wiele prawdziwszymi i ciekawszymi od miałkich, niepogłębionych, pełniących czysto eskapistyczną funkcję postaci, które niestety zbyt często zaludniają pierwsze plany komedii romantycznych.

Piętro wyżej (1937, reż. L. Trystan)

Najprawdopodobniej na sam dźwięk frazy „polska komedia romantyczna” dostajesz spazmów obrzydzenia i flashbacków z tych wszystkich nieudanych randek, kiedy to łatwowiernie postanowiłeś zaufać propozycjom dla zakochanych serwowanym przez multipleksy. Być może nie wiesz jednak, że to Polacy nakręcili jedną z najbardziej udanych przedwojennych komedii romantycznych! Nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady – Piętro wyżej spokojnie można postawić na jednej półce obok Ich nocy Franka Capry.  Film Leona Trystana jest prześmieszną komedią omyłek połączoną z musicalem, a także prawdziwym popisem kunsztu grających zakochaną parę gwiazd: Eugeniusza Bodo i Heleny Grossówny. Obraz nic nie stracił ze swojego wdzięku i będzie doskonałą propozycją dla widzów uprzedzonych zarówno do komedii romantycznych, jak i do starych filmów.

Not Another Happy Ending (2013, reż. J. McKay)

karen gillian stanley weber

Ta brytyjska komedia romantyczna toczy się w światku literackim i wydawniczym. Redaktor z podupadającego wydawnictwa (bardzo przystojny Stanley Weber) usiłuje wycisnąć ze swojej najzdolniejszej pisarki (rudowłosa Karen Gillan) wszystkie kreatywne soki… unieszczęśliwiając ją na różne sposoby. Nie od dziś wiadomo przecież, że wszelkie smutki i nieszczęścia tworzą największe dzieła sztuki. Jak łatwo się domyślić, wydawca w trakcie „unieszczęśliwiania” zakochuje się w pisarce… Świetna propozycja dla tych, którym w komediach romantycznych najbardziej przeszkadza „przezroczysty”, bezpieczny humor i brak indywidualnego charakteru. Not Another Happy Ending oferuje nietuzinkowych bohaterów, świeże spojrzenie na gatunek i lekko satyryczny portret środowiska literackiego.

Wiele hałasu o nic (1993, reż. K. Branagh)

kenneth branagh emma thompson kate beckinsale keanu reeves

Uważasz komedię romantyczną za gatunek gorszego sortu? Za coś, czego oglądanie nie przystoi osobie z wyrobionym gustem filmowym? Nie snobuj się tak. Podwaliny tego gatunku stworzyli najwybitniejsi europejscy dramaturdzy, z Williamem Szekspirem na czele. Może warto sięgnąć do korzeni i poznać komedię romantyczną, która stanowi zarazem klasykę literatury? Tak się składa, że Wiele hałasu o nic doczekało się bardzo udanej ekranizacji. Na ekranie prawdziwa aktorska śmietanka: Kenneth Branagh, Emma Thompson, Michael Keaton, Kate Beckinsale, Keanu Reeves i Denzel Washington. A może skusi Cię komedia romantyczna od Szekspira we współczesnej reinterpretacji? Zabaw się w detektywa i sprawdź, ile z Poskromienia złośnicy zostało w Zakochanej złośnicy z Julią Stiles i Heathem Ledgerem.

Śniadanie u Tiffany’ego (1961, reż. B. Edwards)

Można być obojętnym na komedie romantyczne, ale nie na wdzięk Audrey Hepburn. Urodzona w Belgii aktorka chyba nigdzie indziej nie czarowała równie mocno, co w tym słynnym filmie. Adaptacja opowiadania Capotego odeszła daleko od literackiego pierwowzoru, zamieniając gorzką opowieść o prostytucji i zblazowanych elitach w przeuroczą komedię romantyczną. Śniadanie u Tiffany’ego to klasyk, który powinny obejrzeć nawet osoby dostające gęsiej skórki na samo hasło „komedia romantyczna”. Elegancja dawnej nowojorskiej socjety, kultowa czarna sukienka Givenchy, Moon River i pocałunek w deszczu, który zostawia w tyle wszystkie późniejsze filmowe pocałunki w deszczu – tyle wystarczyło, by przejść do historii. Nim seans dobiegnie końca, nabierzesz ochoty na kolejne spotkanie z Audrey Hepburn (polecamy inne klasyki: Zabawną buzię, Sabrinę i Rzymskie wakacje).

Ostatnio dodane