Niewykorzystane plakaty do GRAWITACJI. Piękne.
Można wiele dobrego powiedzieć o “Grawitacji”, a oglądając ten film raz za razem (ostatnio na blu-ray) nie potrafię ukryć zachwytu nad pietyzmem całego projektu, nad tym, w jaki sposób Alfonso Cuaron opanowuje ten gigantyczne i ambitne przedsięwzięcie. Imponuje mi niesamowita kreatywność od początku do końca całej ekipy – reżyser to wiadomo, ale i Lubezki oraz zespół od efektów specjalnych, w tym Framework… Należą się głębokie ukłony w ich stronę, bo odwalili kawał nieziemskiej roboty, za co dostali zasłużonego ze wszech miar Oscara.
Kampania marketingowa, która towarzyszyła “Grawitacji”, była dobra. Nie jakaś rewelacyjna, budująca nowe trendy promocyjne, ale po prostu porządna i optymalna dla takiego dzieła. Dobre plakaty, niekiedy dość odważne pod względem estetycznym (maleńka postać na tle czerni kosmosu), do tego bardzo dobre zwiastuny, które pokazywały tyle, ile trzeba i odpowiednio zanęcały. Co ciekawe, za przygotowanie posterów odpowiadali ludzie z Framestore. Specjaliści od fx stworzyli zespół, który miał w swoim czasie przygotować propozycje oficjalnych plakatów “Grawitacji”. Niedawno, na oficjalnym blogu Framestore, ukazały się te prace, które zostały finalnie odrzucone. Większość z nich to szkice koncepcyjne, ale i tak pomysły – bo o nie się rozchodzi – robią wrażenie, a kilka z powodzeniem bije na głowę te oficjalnie zaprezentowane. Sami zobaczcie.
Najpierw te oficjalne, które wyglądały tak: