Publicystyka filmowa
Ten serial z 96% pozytywnych recenzji to ulubiony THRILLER SZPIEGOWSKI Stephena Kinga
Ten serial z pozoru wygląda jak klasyczny thriller szpiegowski, ale szybko okazuje się, że interesuje go znacznie więcej.
Ten serial z pozoru wygląda jak klasyczny thriller szpiegowski, ale szybko okazuje się, że interesuje go znacznie więcej. Zamiast skupiać się wyłącznie na wojnie wywiadów, produkcja pokazuje codzienne życie ludzi, którzy właściwie w każdej chwili muszą kłamać. Philip i Elizabeth Jennings są radzieckimi agentami KGB mieszkającymi na przedmieściach Waszyngtonu. Ich amerykańska rodzina jest przykrywką, ale z czasem granica między rolą a prawdziwym życiem zaczyna się zacierać. The Americans, w Polsce znany jako Zawód: Amerykanin.
Produkcja zadebiutowała w 2013 roku na antenie FX i była emitowana do 2018 roku. Powstało sześć sezonów liczących łącznie 75 odcinków. Twórcą serialu był Joe Weisberg, były oficer CIA, który wykorzystał własną wiedzę o pracy wywiadu do stworzenia historii nielegalnych – agentów wysyłanych do innych państw bez oficjalnego statusu dyplomatycznego. Główne role zagrali Keri Russell jako Elizabeth Jennings, Matthew Rhys (ostatnio bardzo popularny dzięki Wdowiej Zatoce) jako Philip Jennings oraz Noah Emmerich jako Stan Beeman, agent FBI mieszkający po sąsiedzku z Jenningsami. W Polsce można ją zobaczyć w całości na Disney+.

Akcja rozpoczyna się w 1981 roku, niedługo po objęciu prezydentury przez Ronalda Reagana. Philip i Elizabeth od kilkunastu lat mieszkają w Stanach Zjednoczonych, udając zwyczajne amerykańskie małżeństwo. Mają dwoje dzieci, prowadzą biuro podróży i pozornie żyją spokojnie. W rzeczywistości regularnie wykonują zadania dla KGB: kradną informacje, werbują agentów, dokonują sabotażu, a czasem zabijają. Ich największym zagrożeniem staje się jednak nie FBI, lecz własna rodzina. Z czasem dzieci zaczynają odkrywać, że rodzice nie są tymi, za których ich uważali.
Największą siłą Zawód: Amerykanin jest moralna niejednoznaczność. Serial nie tworzy prostego podziału na dobrych Amerykanów i złych Rosjan. Philip i Elizabeth są lojalni wobec Związku Radzieckiego, ale jednocześnie przywiązują się do życia w Ameryce. Wykonują rozkazy, choć nie zawsze zgadzają się z ich sensem. Potrafią zabijać z zimną krwią, a chwilę później przeżywać prawdziwe rodzinne problemy.

Serial jest ceniony przede wszystkim za świetne aktorstwo, scenariusz i niezwykłą dbałość o szczegóły epoki. Kostiumy, fryzury, muzyka, samochody i rekwizyty nie służą wyłącznie budowaniu nostalgicznego klimatu. Lata 80. są tutaj częścią historii o konflikcie dwóch światów. Zawód: Amerykanin pokazuje również szpiegostwo w sposób znacznie bardziej przyziemny niż wiele hollywoodzkich produkcji. Zamiast nieustannej efektownej akcji otrzymujemy obserwację, infiltrację, manipulację i długotrwałe budowanie zaufania.
Nie oznacza to, że serial nie wzbudzał kontrowersji. Najbardziej dyskusyjne były brutalne sceny zabójstw oraz tzw. honey traps, czyli wykorzystywanie seksu i relacji intymnych jako narzędzia pracy wywiadowczej. Twórcy nie przedstawiali tego jednak jako atrakcyjnej fantazji szpiegowskiej. Przeciwnie – często pokazywali psychologiczny i emocjonalny koszt takich działań. Widzowie mogli mieć również problem z kibicowaniem bohaterom, którzy są jednocześnie kochającymi rodzicami i zawodowymi zabójcami. Nie była to jednak kontrowersja wynikająca z błędu serialu, lecz świadomy element jego konstrukcji.

Pisał o tym na łamach naszego portalu Jakub Piwoński w swoim tekście o serialach, których nie powinieneś oglądać z żoną: […] Bez względu na jego walory warsztatowe oraz niezwykle intrygujący pomysł wyjściowy, Zawód: Amerykanin przywoływał emocje i myśli, którym nie potrafiłem sprostać. […] Wszystko zostaje wywrócone do góry nogami. Bohaterowie są ze sobą, ale tylko udają, że się kochają. Mają dzieci, ale tylko udają, że powołali je do życia z miłości. Wszystko jest tylko grą pozorów, obliczoną na zmylenie przeciwnika i przeniknięcie do jego środowiska.[…] Prędzej czy później w sposób niezapowiedziany może do nas przyjść myśl o tym, że ułożone przez nas życie jest tylko sprawnie zaaranżowanym teatrem, działającym na bazie społecznych oczekiwań i kulturowych przyzwyczajeń.[…]
Na Rotten Tomatoes Zawód: Amerykanin należy do najwyżej ocenianych seriali telewizyjnych w historii. Cała seria ma obecnie 96 proc. pozytywnych recenzji krytyków i aż 94 proc. pozytywnych ocen widzów.

Jednym z najbardziej zagorzałych fanów serialu jest Stephen King. Pisarz bardzo szybko zwrócił uwagę na produkcję i już po pierwszym sezonie określał ją jako najlepszy serial 2013 roku. W jego AMA na Reddicie z 20 czerwca 2013 roku, zapytany o ulubiony serial, odpowiedział bez wahania i wielkimi literami: THE AMERICANS. Z czasem jego zachwyt nie minął. W 2018 roku King napisał, że w jego domu tylko trzy seriale zasługują na status must-watch: Zawód: Amerykanin, Gra o Tron i Homeland. Ciekawe, że dwa z nich to znakomite thrillery szpiegowskie. Chwalił również na X niezwykłą dbałość twórców o szczegóły.
Opinia Kinga dobrze oddaje to, co wyróżnia Zawód: Amerykanin. Nie jest to serial, który potrzebuje wielkich zwrotów akcji w każdym odcinku. Jego napięcie rodzi się z drobiazgów: spojrzenia, niedopowiedzianego zdania, podejrzanego zachowania sąsiada czy pytania dziecka, na które rodzic nie może odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Im dłużej trwa historia Jenningsów, tym trudniej rozdzielić obowiązek od uczucia, patriotyzm od indoktrynacji i kłamstwo od prawdy. Zawód: Amerykanin jest nie tylko znakomitym thrillerem szpiegowskim, ale przede wszystkim przejmującą historią małżeństwa, które od początku zostało zbudowane na kłamstwie.

