Connect with us

News

The Weeknd komentuje fatalne przyjęcie serialu „Idol”. „To mogło być świetne”

The Weeknd dzieli się refleksjami na temat serialu IDOL, który mógłby być świetny, gdyby znalazł właściwą formę. Ciekawe, co poszło nie tak!

Published

on

Lily-Rose Depp zdradziła, co najbardziej jej przeszkadzało w negatywnych reakcjach na "Idola"

The Weeknd (Abel Tesfaye) wystąpił w Hurry Up Tomorrow, a w jednym z wywiadów promujących film zabrał głos na temat innego projektu ze swoim udziałem – serialu Idol Sama Levinsona.

Advertisement

Produkcja została zmiażdżona przez widzów i krytyków, a ponadto krążyły niepokojące doniesienia o atmosferze na planie. W nowym wywiadzie twórca opowiada o odbiorze serialu i przyznaje, że krytycy mieli sporo racji. Twierdzi, że problemy pojawiły się na długo przed tym, jak Levinson przejął reżyserię. Projekt miał być miniserialem, ale rozrósł się do pięciu odcinków. To mogło być świetne, gdyby miało początek, środek i koniec. (…) Najlepsze filmy mają jak najbardziej jednolity głos, a wszyscy pracujący nad nimi przejmują się tym tak samo jak reżyser i aktorzy. [Przy „Idolu”] ludzie się przejmowali, na pewno. Ale w pewnym momencie wszyscy po prostu chcieli dobrnąć do końca. Nie można niczego wymuszać. 

Tesfaye przyznał, że nie chciał za bardzo dominować na planie z obawy, że zostanie uznany za trudnego we współpracy i że „odpokutował” Idola: Myślę, że instynkt to głos Boga mówiący do nas: ‘To nie jest dobre’. Gdy idziesz wbrew instynktowi, to może być bluźnierstwo. Serio! I zapłacisz za to. W przypadku „Idola” instynkt mówił nam: ‘To nie jest dobre’, ale chcieliśmy, żeby się udało… Gdzie kucharek sześć…

Advertisement

Idolu u boku Weeknda zagrała Lily-Rose Depp.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *