The Maze Runner – i znowu młodzieżowa literatura na ekranie | FILM.ORG.PL

The Maze Runner – i znowu młodzieżowa literatura na ekranie








Rafał Oświeciński
18.03.2014


To jest jakaś przedziwna moda, która oddziałuje na mnie w dwójnasób: z jednej strony fakt bycia reprezentantem literatury młodzieżowej nie obiecuje zbyt wiele dobrego (delikatnie mówiąc), a z drugiej strony jednak, te wszystkie utopie i dystopie, którymi jesteśmy raczeni,  są po prostu intrygujące. Wypada przyznać się przed samym sobą, że od czasu do czasu to może kręcić.

Kłopot tylko w tym, że James Dashner raczej nie jest Orwellem, a Suzanne Collins – Huxleyem. To reprezentanci chwytliwej, prostej literatury bawiącej się alternatywnymi światami bez większych ambicji zbawiania słowem świata i gonienia za oryginalnością. Ot, literacki fastfood precyzyjnie celujący w określoną grupę odbiorców – i dokładnie z tego samego baru pochodzą filmy powstałe na bazie „Zmierzchów”, „Igrzysk śmierci”, „Darów anioła”, „Intruza”, za chwilę prawdopodobnie hitowej „Niezgodnej” i „Więźnia labiryntu”, którego zwiastun właśnie ujrzał światło dzienne. Zjeść można, nawet smaczne, trawi się łatwo i jeszcze łatwiej wydala.

I znów – zagubiony nastolatek w świecie, którego nie zna, przygotowanie do walki, a przy okazji las, miłość i prawdopodobnie przygrywająca alternatywa w tle. Jeszcze tego nie widzieliście! Już widzę, jak pędzicie do kin we wrześniu. Za film odpowiada debiutant, Wes Ball, który w świecie kina niczym szczególnym się nie wsławił, a w rolach głównych Dylan O’Brien, Kaya Scodelario, Will Poulter. Ten pierwszy z nich znany jest z młodzieżowego serialu „Teen Wolf”, więc dla niektórych może to być wystarczająca rekomendacja.

 

1948078_10152293221971683_250565682_n

The-Maze-Runner-6

the-maze-runner-image

 

 

 

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński











Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#128 RoboCop

Następny tekst

Symetryczny świat Wesa Andersona



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE