Tragiczne love story wśród zawistnych kowboi.
Scenariuszowo „Warrior” zapowiada zwykłe B-klasowe widowisko, ale o dziwo wszystko tutaj zagrało, głównie dzięki świetnym decyzjom castingowym i wyczuciu reżysera, który wolał skupić się na wątku...
Niekonwencjonalnie i niekonsekwentnie.