Brettowi Morgenowi udaje się uniknąć pułapek i mielizn, w które wpada większość dokumentów muzycznych.
Świetnie zrealizowany, przejmujący portret nadwrażliwego, samotnego człowieka, którego geniusz okazał się do całego pokolenia darem, a dla jego samego przekleństwem. Bez tanich sensacji i prowokacji, kluczem...