search
REKLAMA
News

Twórca serialu BO TO GRZECH uważa, że heteroseksualni aktorzy nie powinni grać homoseksualistów

Łukasz Budnik

28 lutego 2021

REKLAMA

Jedną z serialowych nowości ostatnich tygodni jest Bo to grzech, opowiadający o młodych ludziach żyjących w Londynie lat 80. i zmagających się z epidemią AIDS. Twórcą produkcji jest Russell T Davies, mający na koncie jeszcze m.in. Queer as Folk oraz Skandal w angielskim stylu

W rolach homoseksualnych postaci Davies obsadził w Bo to grzech faktycznych homoseksualistów – twórca uważa, że od teraz powinno być to normą, a osoby heteroseksualne nie powinny zostać obsadzane w rolach gejów czy lesbijek. Według niego, nie chodzi tu tyle o autentyczność, co o równość – Davies twierdzi, że osoby homoseksualne nie mają wiele szans na zagranie postaci heteroseksualnych, których na ekranie oglądamy więcej. Twórca uważa, że to nie w porządku, aby homoseksualni aktorzy rywalizowali z heteroseksualnymi np. o rolę geja.

To nie fair. Równość to 50% w jedną stronę, 50% w drugą, tymczasem 90% aktorów to heteroseksualiści.

Davies w wypowiedzi dla New York Times stwierdził, że “idzie na wojnę” i chciałby, żeby aktorzy tacy jak Colin Firth (który dwukrotnie wcielał się w geja) poczuli się zawstydzeni. Zaznacza, że zrobiłby wyjątek i obsadził heteroseksualnego aktora w roli geja, gdyby to był jedyny sposób na dostanie zielonego światła na daną produkcję. Chciałby jednak wywołać “lepsze myślenie”.

“Bo to grzech”

Kampania Daviesa wzbudziła komentarze wśród dziennikarzy i aktorów, zwłaszcza, że sam twórca obsadzał wcześniej osoby heteroseksualne w rolach gejów (m.in Hugh Granta). Przykładowo Peter Ash, który wciela się w geja w Coronation Street, umieścił na Twitterze definicję aktorstwa mówiącą o tym, że to sztuka odgrywania fikcyjnych postaci. Dziennikarz Piers Morgan zastanawiał się z kolei, czy można mówić o równości wykluczając heteroseksualnych aktorów z wyścigu o rolę homoseksualistów. Retorycznie pytał też, czy Tom Hanks zagrałby lepiej w Filadelfii, gdyby był innej orientacji. Stanley Tucci, który zagrał geja w filmie ze wspomnianym Colinem Firthem, życzyłby sobie, aby homoseksualiści dostawali więcej szans, ale jednocześnie nie chciałby, aby jemu zabronione było otrzymanie takiej roli. Występujący w Bo to grzech Neil Patrick Harris, prywatnie gej, stwierdził, że jako reżyser zatrudniałby na podstawie talentu.

W artykule New York Times przeczytamy, że według prawa w USA i Wielkiej Brytanii, gdyby heteroseksualny aktor poszedł do sądu i udowodnił, że nie dostał roli tylko dlatego, że nie jest gejem, mógłby wygrać taką sprawę.

Bo to grzech można oglądać w Polsce na platformie HBO Go.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA