Connect with us

News

Stephen King chwali nowy THRILLER Apple: „Trzymam kciuki za Maksa Cady’ego”

Stephen King, jeden z najczęściej adaptowanych autorów wszech czasów, po raz kolejny podzielił się swoją opinią na temat najnowszej produkcji telewizyjnej.

Published

on

Woman runs toward the camera on a quiet suburban street; a giant red-tinted face with piercing eyes looms behind.

Stephen King, mistrz horroru i jeden z najczęściej adaptowanych autorów wszech czasów, po raz kolejny podzielił się swoją opinią na temat najnowszej produkcji telewizyjnej, jak donosi MovieWeb. Tym razem w centrum uwagi znalazł się serial Przylądek strachu platformy Apple, który jest już trzecią ekranizacją powieści Egzekucja Johna D. MacDonalda z lat 50. XX wieku.

Advertisement

Historia Maksa Cady’ego, gwałciciela szukającego zemsty na adwokacie, którego zeznania pomogły wsadzić go za kratki, została ponownie przeniesiona na ekrany – tym razem z Javierem Bardemem w roli głównej. King, znany z tego, że nie waha się komentować oglądanych produkcji, już zdążył pochwalić serial na platformie Threads.

Shirtless man with tattoos stands with arms outstretched in a clinical room with green lighting and medical equipment in the background.

Bardem wybija się na pierwszy plan niemal w każdej scenie, choć niektórzy twierdzą, że nazbyt rozkoszuje się byciem czarnym charakterem. King napisał krótko:

Advertisement

Przylądek strachu. Trzymam kciuki za Maksa Cady’ego

Brzmi intrygująco, zważywszy że Cady to antagonista. King pisał o Maksie wielokrotnie wcześniej. W przedmowie do wydania Egzekucji z 2006 roku oraz w swojej książce Danse Macabre z 1981 roku autor analizował poprzednie adaptacje. Film Scorsesego z 1991 uznał za emocjonalnie pusty, ponieważ Bowdenowie nie byli wyraźnymi ofiarami – zamiast kibicować Bowdenom, niemal kibicujemy Cady’emu. Natomiast wersję z 1962 roku z Robertem Mitchumem pochwalił za ukazanie rodziny jako niewinnych ofiar. Czyżby o najnowszej adaptacji myślał w związku z tym podobnie jak o legendarnej wersji Scorsesego?

cape fear
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *