News
Netflix zapewnia, że filmy Warner Bros. nadal będą trafiały do kin
Ted Sarandos zapewnia, że Netflix nie ma nic przeciwko filmom w kinach. Współszef platformy podkreślił, że gdy dojdzie do finalizacji wartej 82,7 mld dolarów rozgrzewającej branżę umowy przejęcia Warner Bros. i HBO Max, firma oczekuje że filmy studia nadal będą trafiały na duży ekran.
Sarandos podczas piątkowej telekonferencji przypomniał, że Netflix w 2025 roku wprowadził do kin już 30 tytułów — choć z reguły na krótsze, ograniczone okna premierowe niż tradycyjne wytwórnie. Jak zaznaczył, problemem nie jest sama dystrybucja kinowa, lecz „długie, wyłącznościowe okna”, które zdaniem Netflixa nie są korzystne dla widzów.

Jednocześnie zaznaczył, że cykl życia filmów Warner Bros. może z czasem ewoluować, aby szybciej trafiały do odbiorców w miejscach, gdzie najchętniej je oglądają. Na razie jednak — jak podkreślił — wszystkie produkcje Warner Bros., które mają zaplanowaną premierę kinową, nadal trafią do kin. Filmy Netflixa z kolei pozostaną priorytetowo kierowane na platformę, choć część z nich nadal będzie miała krótkie, festiwalowe lub nagrodowe premiery kinowe.
Tymczasem największa organizacja branżowa, Cinema United, nazwała planowane przejęcie bezprecedensowym zagrożeniem dla globalnej sieci kin. Jej szef, Michael O’Leary, podkreślił, że dotychczasowy model biznesowy Netflixa „nie wspiera kin, a wręcz stoi z nim w sprzeczności”.

Mr. ??
6 grudnia, 2025 at 10:06
Jakie te filmy będą bo jeśli na poziomie nowego Supermana Gunna to mogą ich nie dawać do kin mogą w ogóle ich nie robić. Jest świat The Batman z serialem Pingwin komiksem Riddler Year One
więc można rozwijać dodawać postacie Jason Todd, Bullock, Montoya, Vic Sage / Question, Sarge Steel, Oliver Queen / GA, Adrian / Vigilante i inni do tego ekranizacja Batman Who Laughs, Grim Knight …