News
Jak z głębokiej idei SCI-FI Philipa K. Dicka zrodził się NEXT
Next, film science fiction z Nicolasem Cage’em, który mimo oficjalnego źródła w opowiadaniu Philipa K. Dicka The Golden Man nie ma z nim niewiele wspólnego.
Next, film science fiction z Nicolasem Cage’em, który mimo oficjalnego źródła w opowiadaniu Philipa K. Dicka The Golden Man, ma z nim niewiele wspólnego. Cage wciela się w Crisa, hazardzistę z Las Vegas, obdarzonego zdolnością przewidywania dwóch minut własnej przyszłości. Gdy FBI, reprezentowane przez Julianne Moore, próbuje wykorzystać jego dar do powstrzymania terrorystów z bombą jądrową, Cris odkrywa, że jego moce wykraczają poza znane mu ograniczenia – ale tylko w sprawach dotyczących tajemniczej Liz, granej przez Jessicę Biel.
Tymczasem SlashFilm przypomina, że The Golden Man to opowiadanie osadzone w postapokaliptycznej przyszłości, przepełnione problematyką wyższości rasowej i niebezpieczeństw eugeniki – wątki wyraźnie inspirowane II wojną światową. Głównym bohaterem jest policjant polujący na mutantów, a jego celem staje się Cris – nie znużony życiem hazardzista, lecz dziki mutant. Historia kończy się ucieczką mutanta, który dzięki nieodpartej atrakcyjności uwodzi narzeczoną policjanta, pozostawiając pytanie o ewolucyjną przyszłość ludzkości.

Dick w przedmowie do wydania z 1980 roku wyjaśnił, że opowiadanie narodziło się ze sporu z innym autorem science fiction o możliwość pojawienia się nadludzkich mutantów. Pisarz ostrzegał przed genetycznie wyższymi formami życia, co dziś brzmi niemal jak proroctwo w kontekście odmienianej przez wszystkie przypadki sztucznej inteligencji.
Next odrzuca głębokie dylematy moralne na rzecz typowej hollywoodzkiej fabuły. Pozwólcie, że przypomnę, co na naszych łamach pisał o filmie Tomasz Stankunowicz: Jednak zamiast filmu stawiającego przeznaczenie w nowym świetle, otrzymujemy bolesny banał i kiepski film akcji w jednym. Przeciętnie zagrany, fatalnie zrealizowany, pełen niepotrzebnych scen, idiotycznych dialogów i tajemniczych terrorystów mówiących po francusku i niemiecku. Chyba wystarczy.


Prościul
9 kwietnia, 2026 at 11:45
,,Nie ma z nim niewiele wspólnego”.
Zagadkowe dosyć…
rickenbacker
10 kwietnia, 2026 at 11:16
„Historia kończy się ucieczką mutanta, który dzięki nieodpartej atrakcyjności uwodzi narzeczoną policjanta, pozostawiając pytanie o ewolucyjną przyszłość ludzkości.” – Nie, kończy się śmiercią mutanta, ale ten przewidując nieuchronny koniec uwodzi jego narzeczoną (czy kim ona tam była) i zapładnia, dzięki temu jego geny żyją dalej 🙂