News
Guillermo del Toro zdał relację z pobytu w rzekomo nawiedzonym hotelu. „Jest tu coś złego”
Guillermo del Toro realizuje „Frankensteina”.
Guillermo del Toro pracuje nad nowym filmem – swoją wersją Frankensteina – i przy tej okazji przebywa w szkockim Aberdeen – konkretnie w hotelu, który według opowieści jest nawiedzony. Reżyser w serwisie X zdał relację ze swojego pobytu.
Del Toro napisał:
W Aberdeen przebywam w hotelu z XIX wieku. Jestem w najbardziej nawiedzonym pokoju, który dziś rano zwolniła nasza producentka. Wystraszyły ją dziwne fizyczne i elektrycznee zjawiska. Jeśli coś się wydarzy, dam znać. Zawsze śpię w tych najbardziej nawiedzonych, ale jedynie raz doświadczyłem czegoś nadprzyrodzonego. Mam wielkie nadzieje.
Następnego dnia del Toro opowiedział, że choć nie wydarzyło się nic niepokojącego, to atmosfera w pokoju jest przygniatająca i nie będzie tam spędzać dużo czasu – przyznał, że spał w innym pomieszczeniu. Do nawiedzonego pokoju zaglądał od czasu do czasu, wyczuwając tam „wściekłość” i obecność czegoś rozgniewanego. W kolejnych wpisach del Toro przyznał, że nie widział dowodu na obecność duchów, ale ktoś z ekipy filmowej miał zauważyć postać za oknem na drugim piętrze.
in the mirror at Room #4 pic.twitter.com/OidG0ZLvur
— Guillermo del Toro (@RealGDT) August 22, 2024
We Frankensteinie del Toro występują m.in. Jacob Elordi, Mia Goth, Christoph Waltz oraz Charles Dance.
