CHRIS ROCK zabrał głos w sprawie incydentu z Willem Smithem na Oscarach. „Nie jestem ofiarą”
Podczas tegorocznej gali oscarowej Will Smith uderzył Chrisa Rocka z powodu żartu o braku włosów Jady Pinkett Smith, która cierpi na łysienie plackowate. Na tej samej gali otrzymał później Oscara.
Kilka dni po wydarzeniu Smith wydał oświadczenie, w którym zrezygnował z członkostwa w Akademii, a sama Akademia zabroniła mu wstępu na organizowane przez nią wydarzenia w ciągu najbliższych 10 lat. Po tygodniach od zdarzenia do incydentu odniósł się podczas nowego występu sam Chris Rock, mówiąc:
Jeśli ktoś mówi, że słowa ranią, to znaczy, że nigdy nie został uderzony w twarz. Nie jestem ofiarą. Tak, to bolało. Ale zmyłem z siebie to gówno i następnego dnia poszedłem do pracy. Nie jadę do szpitala, jeśli zatnę się papierem.
To nie pierwszy raz, gdy Rock nawiązuje do incydentu z Oscarów. Już kilka dni po zdarzeniu podczas występu w Bostonie komik stwierdził, że wciąż „przetwarza to, co się wydarzyło”.
Przypomnijmy, że Smith niedługo po incydencie opublikował w sieci przeprosiny za swoje zachowanie.
Przemoc w każdej formie jest toksyczna i niszcząca. Moje zachowanie podczas gali oscarowej było nie do przyjęcia i nie do wytłumaczenia. Żarty ze mnie to część mojej pracy, jednak żart o stanie zdrowia Jady to było dla mnie za wiele i zareagowałem emocjonalnie. Chciałbym cię publicznie przeprosić, Chris. Moje zachowanie było błędem. Jest mi wstyd, a mój czyn nie był wskaźnikiem tego, jakim chcę być człowiekiem.
Sytuację z Oscarów komentowała także Jada Pinkett Smith, wyrażając nadzieję, że Smith i Rock się pogodzą, a ona i jej mąż będą robić razem to, co robią już od 28 lat – „pojmować wspólnie życie”.