Dziś seans urojony na skrzyżowaniu dróg do miasteczek Twin Peaks i Pleasantville...
Debiut fabularny Romana Polańskiego, który otworzył reżyserowi drzwi do światowej kariery.
Irvine Welsh w formie. Trainspotting zero to geneza i kolejny rozdział historii o chłopakach z Edynburga, którzy zakochali się w heroinie.
Kogo nazywasz szaleńcem? Co jeśli to właśnie nadmiar rzeczywistości zabija…
Kolaż cytatów z klasyki kina grozy i thrillerów psychologicznych ostatniej dekady. Bez szczególnej oryginalności, ale dobrze zrealizowany i mimo wtórności w pewnym momencie zaskakuje widza.
Wstrząsający obraz życia współczesnego nastolatka. Świat, w którym dorośli są jedynie statystami. Świat, który staje się placem makabrycznych zabaw.
Surowy dramat. Wzruszający, ale bez taniego sentymentalizmu. Odtrutka na łzawość książkowego oryginału i remedium na coraz częściej obecne w kinie efekciarstwo.
Zapraszam na seans urojony. Witajcie w starej londyńskiej kamienicy. Siedzibie Psychola. Domu ludzi, których po zniknięciu nikt nie szuka.
Serialowy narkotyk. Takich ekranowych sobowtórów jeszcze nie było. Czy powinniśmy się bać o naszą tożsamość i przyszłość?
Świat dziecięcej fantazji, baśniowo piękny, ale i pełen grozy. Bo czy nie właśnie w umysłach dzieci rodzą się najstraszniejsze potwory?